Patrzysz na posty wyszukane dla hasła: Mięsa na Wielkanoc

image



Temat: sosy na stół wielkanocny
Według mnie najbardziej wielkanocnym z wielkanocnych sosów do wędlin, mięs na
zimno i jajek jest sos chrzanowy, tzn. świeżo starty chrzan wymieszany w
dowolnych proporcjach z sokiem z cytryny, śmietaną i posiekanym drobno jajkiem
na twardo. Do tego trzeba dodać odrobinkę cukru i sos gotowy.





Temat: Wielkanoc
Wielkanoc
nareszcie trochę wolnego, jesteście już wyszykowani na Wielkanoc? ja jestem w trakcie, okna prawie pomyte, firanki wyprane, zasłonki do dzieci uszyte a reszta dzisiaj się wypierze. Muszę jeszcze wymyślić jakieś stroiki na okna, na stół, przygotować dzisiaj święconkę i doprawić mięso, ale jakoś dzięki temu że jest słoneczko to mi się chce :)) A co u was w tym świątecznym szaleństwie?





Temat: Obyczaje świąteczne w/g Oskara Kolberga
Wielkanoc
"Na Wielkanoc rano, zwykle jeszcze przed wschodem słońca, ksiądz z processyą na
jutrznią obchodząc wkoło cerkiew, śpiewa :
Woskres Chrystos iz hroba jakoj nam proreczyw,
i nam daruje żywot wiczny, myr, wełyku myłost.
Po tej wsinoczny (jutrzni) i po mszy św. rano jeszcze, ludzie się schodzą do
cerkwi; kobiety przynoszą ze sobą paski (chleby z pszennej mąki i kołacze do
święcenia) zawiązane w obruski, także w ceberkach jaja, masło, ser, sól, mięso,
kiełbasy i.t.d. i obsiędą z tem cmentarz na około cerkwi. Ksiądz po
nabożeństwie wyszedłszy z cerkwi, obchodzi ją i święci wszystkie te wiktuały,
pobłogosławi i przeżegna; poczem idą wszyscy do domu spożywać święcone, co Bóg
dał.
Skorupy od zjedzonych kraszanek święconych gospodynie rzucają w ogrodzie na
rozsadę kapusty, ażeby ta miała duże główki i gąsienice jej nie objadały.
W godzinę po śniadaniu, dziewki i parobcy wychodzą na cerkiewny smętarz,
leżący, jak i sama cerkiew na pewnem wynioślejszem zwykle we wsi gruncie, na
zabawy, które się tu nazywają Łahiwki albo Hałahiwki (Hajiłki). Tak dziewki jak
i parobcy bawią się z osobna.
Największą uciechą parobków w tym dniu jest ustawiczne dzwonienie we wszystkie
dzwony. Jeden po drugim na dzwonnicy dobijają się oni do sznurów i dzwonią do
późnego wieczora, wierząc że przez to zboże wszelkie w polu, a hreczka
szczególniej, każdemu z nich obficiej urodzi".




Temat: Wyślij list przeciw UE Irlandczykom!!
Zastanawiam sie, co jest pozytywnego w byciu prawie 40-milionowym rynkiem zbytu
dla przemyslu UE bez wzajemnosci. Co do Wloch, aktualnie widze tylko Kasie
Smutniak w reklamie TIM-u / wlasnie leci /. Sezon Wodki Wyborowej sie juz
skonczyl, na sprzedaz miesa jagnieciego trzeba poczekac do Swiat Wielkanocnych,
mieso konskie sprzdawane jest jako oryginalne wloskie, a "Pianisty" byc moze
nie zdaze zobaczyc / "Quo Vadis" zakupione nie wiadomo gdzie podzialo /.
innego.



Temat: Ciekawy artykuł
a000000 napisała:

> Długi ten artykuł, nie lubię. Ale lubię Diabolla, to sobie pogadamy.
>
> Nie zgadzam się z definicją biedy. Niemożność pójścia na basen, czy wyjazdu na
> wycieczkę, to nie bieda. Brak prywatnych lekcji języków to nie bieda. Bicie i
> chłod rodziców - to nie bieda. To się zdarza i w bardzo bogatych domach.
>
> Czy jest biednym człowiek, który MUSI pić kawę, palić papierosy, pić alkohol,
> dysponować komórką? Zgadzam się, że są to getta - ale nędzy umysłowej. Gdzie
> piwko dla tatusia jest ważniejsze od chleba dla dziecka.
>
> Dlaczego tak mówię? Bo się wychowałam w rodzinie biednej, w której kiełbasa
> bywała na święta, szynka na wielkanoc, mięso - raz dziennie. Na kolacyjkę był
> chleb z masłem i cebulą, ser żólby to był rarytas. I co??? Rodzice wszystko
> zrobili, aby dzieci zdobyły wykształcenie. Aby CHCIAŁY się uczyć, były ciekawe
> świata. Nie było wódki, nie było piwa, nie było telefonu...nawet pralki nie
> było. Ale matka jak wół tyrała.

Jak zwykle zapytam - a tatuś? Nie pomagał w domu?



Temat: Króliczka "mniej-miniaturowa" do oddania
Króliczka "mniej-miniaturowa" do oddania
Sabinka, z powodu bardzo obfitych kształtów przyciagająca nabywców mięsa na
wielkanocny obiad zostala przez nas odkupiona w ostatniej chwili. Jest
łagodna i miła, ma nieco ponad rok.... Zaprzyjażniła się z domowa suczką o
podobnych rozmiarach i wszystko grało. Od paru tygodni w domu jest i będzie
na zawsze druga suczka. Jest urocza, ale ma zapędy psa mysliwskiego
i "zaraziła" nimi seniorkę. W temacie Sabiny stały się niereformowalne.
Wystarczy sekuda nieuwagi - wyskubują jej sierść pękami i traktują jak
pluszowego misia. Szkoda mi biedulki, bo dla bezpieczeństwa i uniknięcia
łysinek musi ciągle przebywać w klatce. Jest coraz bardziej zestresowana,
lękliwa. Jedynym wyjściem jest znalezienie jej nowego domu, gdzie mogłaby
spokojnie poruszać się na wolności i tak jak lubi - przebywac na kolanach
właściciela... Kto pokocha Sabinkę ?



Temat: Zajonczek
Zapis "Święta Wielkanocne"

Z okazji świąt Wielkanocy albo świąt wielkiejnocy, albo Świąt Wielkiej Nocy,
albo świąt wielkanocnych, albo Świat Wielkanocnych - wszystkie zapisy są
prawidłowe.

Skąd się wzieła, dlaczego występuje dziś w polszczyźnie jako jedno słowo ?
Wyjaśnia Maciej Malinowski w artykule 'Angory'.

Otóz nazwe tą przyjelismy wraz z chrześcijaństwem od Czech, u których
funkcjonuje określenie Velkonoce.
Jednak w niektórych językach słowiańskich najważniejszego święta w religi
rzymskokatolickiej nie nazywa się Wielkanocą , tylko Wielkim Dniem. W
bułgarskim jest to Wiekiden. W języku rosyjskim mówi się Pesach, podobnie i w
jezyku francuskim i hiszpańskim i włoskim.
Natomiast po niemiecku Wielkanoc to Ostern, a po angielsku Easter, co trzeba
podobno łączyć ze słowem Wschód, czyli Wschód Słońca, wzejście nowego dnia po
nocy, zmartwychwstanie Jezusa po nocy jego śmierci.
Niektórzy jednak zestawiają Ostern z Ostarą, pragermańską boginią wiosny,
będącą opiekunką brzasku, wiosny i płodności.
Ale popatrzcie jak Węgry nazywają naszą Wielkanoc. Oni nazywają ją Husvet,
czyli 'jedzenie mięsa', bo przecież skończył się post.
Wielkanoc puka do drzwi
Otwórzmy serca
pachnące , rześkie powietrze
gładzi chłód świątecznego poranka
promieniami słońca



Temat: Wielki Post i Zielgónoc
Z okazji świąt Wielkanocy albo świąt wielkiejnocy, albo Świąt Wielkiej Nocy,
albo świąt wielkanocnych, albo Świat Wielkanocnych - wszystkie zapisy są
prawidłowe.

Skąd się wzieła, dlaczego występuje dziś w polszczyźnie jako jedno słowo ?
Wyjaśnia Maciej Malinowski w artykule 'Angory'.

Otóz nazwe tą przyjelismy wraz z chrześcijaństwem od Czech, u których
funkcjonuje określenie Velkonoce.
Jednak w niektórych językach słowiańskich najważniejszego święta w religi
rzymskokatolickiej nie nazywa się Wielkanocą , tylko Wielkim Dniem. W
bułgarskim jest to Wiekiden. W języku rosyjskim mówi się Pesach, podobnie i w
jezyku francuskim i hiszpańskim i włoskim.
Natomiast po niemiecku Wielkanoc to Ostern, a po angielsku Easter, co trzeba
podobno łączyć ze słowem Wschód, czyli Wschód Słońca, wzejście nowego dnia po
nocy, zmartwychwstanie Jezusa po nocy jego śmierci.
Niektórzy jednak zestawiają Ostern z Ostarą, pragermańską boginią wiosny,
będącą opiekunką brzasku, wiosny i płodności.
Ale popatrzcie jak Węgry nazywają naszą Wielkanoc. Oni nazywają ją Husvet,
czyli 'jedzenie mięsa', bo przecież skończył się post.
Wielkanoc puka do drzwi
Otwórzmy serca
pachnące , rześkie powietrze
gładzi chłód świątecznego poranka
promieniami słońca



Temat: Chłopi:)
Borynowie nie mieli lodówki :)
meduza7 napisała:

> krowa i tak zdychała, więc co za różnica?

Zdaje mi się (niech mnie ktoś przytuli.. tfu! poprawi) że zwierzę przeznaczone
na mięso musi umrzeć smiercią gwałtowną i szybką. W przeciwnym przypadku
(powolnego zdychania) wytwarzają się jakieś tam kwasy, które pogarszają jakość
mięsa i/lub w ogóle uniemożliwiają jego spożycie lub dłuższe przechowywanie; my
wychowankowie epoki lodówek i zamrażarek nie bardzo zwracamy na to uwagę; ale
Borynowie pewnie mięso z tej krowy padłej we wrześniu (?) jedli na Boże
Narodzenie, a jeśli dobrze przerobili, uwędzili itp., to i na Wielkanoc. A
wyobraźcie sobie tzw. 'wędlinę' z wspomnianego Constaru zrobioną jesienią i
przechowywaną (bez lodówki) do Wielkanocy... o bogowie, fuuuu!

O ile się nie mylę, właśnie te zasady higieniczności leżą też u podstaw
"koszerności" i "trefności" mięsa u Żydów. W warunkach klimatu Palestyny i
Egiptu mięso musiało byś szczególnie dobrze przygotowane do przechowywania i
dlatego podstawą koszerności mięsa jest pozbawienie go całkowicie krwi przez
odpowiednio wykwalifikowanego rzezaka. Zresztą u Borynów też wzywali "fachowca"
do przerabiania mięsa.

A pamiętacie/znacie robienie wędlin, podgardlanek i innych kaszanek we młynie w
"Postrzyżynach" Hrabala? Cholerka, ślina mi pociekła na klawiaturę... :(




Temat: Prezydenckie menu na wielkanocne śniadanie
stół w wielakanoc.
Nieodzowną częścią Świąt Wielkanocnych jest stół. To przy nim spotyka się cała
rodzina, to tu najbliżsi spędzają wiele godzin po przyjściu z kościoła. Dlatego
też stół wielkanocny i potrawy na nim stawiane mają swoją symbolikę.
- Wszystko co stawiamy w Wielkanoc na stołach ma korzenie jeszcze w pierwszych
wiekach chrześcijaństwa. - Zawsze na stole jest jajko, zawsze jest chleb, może
jakieś mięso. Nie może też zabraknąć słodkiej figurki baranka, która pojawia
się najczęściej w święconkach.
Jajko na stole wielkanocnym oznacza nowe życie, coś co zrodziło się z martwej
skorupy. Chleb symbolizuje Jezusa Chrystusa, który dzielił się chlebem ze
swoimi uczniami nad Jeziorem Galilejskim i którym podzielił się z nimi po swoim
zmartwychwstaniu. A mięso to symbol paschy, którą Izraelici zjedli przed
wyjściem z niewoli. Swoje znaczenie ma też baranek - to Chrystus - Baranek
Boży, który zgładził grzechy świata.
Stół wielkanocny jest najbardziej tradycyjnym elementem całych świąt. Nie ulega
modom od wieków.
I tyle na stół! Co wy na to ?




Temat: menu na świąteczny stół
Ja bardzo lubie jagniecine. I ta kroluje w przepisach w ksiazce kucharskiej
jaka mam ( Przysmaki polskiego stolu). A Anglia jest tym krajem, gdzie
jagniecine mozna kupic wszedzie. Wiec bez wielkiego szukania pojawi sie ona na
naszym wielkanocnym stole. Z racji tego, ze nie lubie wielkich ilosci, to beda
po dwa kotleciki na osobe, bo przeciez sa i inne dania. Przekroje tak, zeby na
jednej kostce zostalo po kawalku miesa, oblepimy mieso miodem i miazga
orzechowa i juz danie gotowe. Smazone na swiezo przed podaniem. JAgniecina to
bardzo staropolskie danie wielkanocne - warto wiec moze powrocic do korzeni? No
ale jak ktos nie lubi - nie da rady sie zmusic.
Pasztety - to tez jedno z dan na Wielkanocnym stole, ktore uwielbiam. Kielbasy -
te swieze, nie wedzone - wiec znow ogromny wybor w UK.
Jajka malujemy - cebulowe lubie najbardziej. Generalnie oprawa swiat ktora
wszyscy nazywaja "komercynjna" juz u nas jest. Lubie wielkanocne dekoracje i
przywiazuje do nich duza wage. Liturgia Wielkiego Tygodnia nas nie dotyczy, bo
do kosciola nei chodzimy. Ale slowianskim zwyczajem, bo to przeciez nie jest
katolicki zwyczaj, przygotujemy swiecone w sobotni poranek.
Wesolych Swiat!



Temat: PRZEPISY WIELKANOCNE (i porady)
PRZEPISY WIELKANOCNE (i porady)
Święta to próba dla naszego apetytu i asertywności na namawianie „spróbuj,
przecież to takie smaczne…”. Trudno obliczyć ile zbędnej energii dostarczymy w
te dni świąteczne organizmowi. Na pewno więcej niż potrzebuje.
Na zdrowie nam wyjdzie odchudzenie bogatego świątecznego stołu poprzez
właściwy dobór menu i skorzystanie z kilku porad praktycznych jak nie przytyć
i nie czuć przejedzenia podczas dni świątecznych. Na świątecznym stole znajdą
się niezwykle smakowite i kuszące potrawy m.in. jaja w różnych wariantach, żur
z białą kiełbasą, pieczone mięsa, baba drożdżowa, mazurki. Postarajmy się je
przyrządzić w sposób zdrowy, zastępując np. majonez – majonezem ligt, mięsa
wieprzowe, chudym pieczonym mięsem z drobiu, a ciasta z kremem lub bitą
śmietaną, ciastami z muesli lub deserami owocowymi, etc. Bądźmy rozważni,
pokusa jest przecież ogromna, starajmy się poskromić łakomstwo.



Temat: Czy jecie mięso w Wigilię???Tradycje rodzinne
W moim domu rodzinnym też nie jadło się mięsa. W domu moich teściów też, choć z
innnych powodów. U nas by przygotować się na przyjście Pana Jezusa, a u teściów
bo tradycja. Zawsze było ciężko z tym postem, bo mama mięso przygotowywała
właśnie w Wigilię :(, Tato wędził boczek, szynkę i kurczaka (wg własnej
receptury, mniam!) - zapachów było stanowczo za duzo jak na nas biednych o
słabej woli....;) I tak było aż do Pasterki, na którą zazwyczaj chodzimy. A po
Pasterce..... najpierw do lodówki lub spiżarki po wędzonego kurczaka :) (1szt na
głowe!, ale jest przyrządzany tylko na Boże Narodzenie i Wielkanoc), a potem spać.
A w moim domu....? Jak już w końcu zaczniemy spędzać Święta u siebie (nie w tym
roku) to nie pozwole jeść mięsa. Dla mnie i syna - by przygotować się na
przyjście Jezusa, a dla mojego męża - bo żona nie pozwoli ;)
W święta bardzo tesknię za moją ukochaną wsią, na wsi Święta są inne.....
Pozdrawiam cieplutko
Ania



Temat: kiwi, kopytka itp
mąka, pieczywo, itp. od 10 mies można próbować
całe jajo od 11 mies
jogurt od 11 mies
a co za tym idzie jest jeszcze zawcześnie na te spacjały
jak bym widziała sowją teściową, oburzoną, że 3,5 mies dziecko nie może
podzielić się z nią jajkiem na Wielkanoc
ostatnio podsunęła mi książkę kucharską z 1969 r(bo ja źle odżywiam swoje
dziecko) a w książce o żywieniu początkowym:
-matka karmiąca musi wypić min 1.5 l mleka
-dziecku dawać 3 posiłki dziennie (chyba, że jest b, chude wtedy 5)
-dziecko nie może jeść słodyczy za wyjątkiem twardych cukierków (landrynek)
-jako pierwszą zupę wprowadzamy dziecku rosół
-i wiele innych b. ważnych wskazówek, do których muszę się dostosować, bo robię
krzywdę swojemu dziecku
pozdrawiam
z Twoją teściową nie jest jeszcze tak źle




Temat: Czy to będzie smaczne?
Czy to będzie smaczne?
Zaczęłam się zastanawiać, co przygotować na Wielkanoc. Nie lubimy
wędlin. Co roku robię jakieś mięsa na zimno (schab, filet z indyka,
szynka, także z nadzieniem). Niestety, zwykle wychodzą dość suche.
Wykombinowałam, żeby tym razem nadziać udziec z indyka - ma on inne
mięso niż na piersi i nie jest suchy. Myślę o nadzieniu z mielonego
mięsa. Może być inne. Rzućcie pomysłami. A może macie jakiś
wypróbowany przepis na smaczne mięso na zimno?



Temat: szynek nie będzie
Jestem od dziecka mięsożerna. Kiedy były kartki na mięso czasy były dla mnie
ciężkie finansowo. Szkoda, że tak niewielu ludzi pamięta jaka była cena mięsa i
wędlin wtedy na czarnym rynku. Koszt niezły, zwłaszcza jeśli się jadło mięso
trzy razy dziennie. I to wtedy, czyli na szczęście dawno, u mnie w domu zapadła
decyzja, ze w Wielkanoc jemy z wędlin tylko to co sami zrobimy. Metoda prosta:
usmażyć schab, boczek, cielęcinkę, wołowinkę. W tym roku mam jak zwykle pasztet
własnej roboty i zupełnie nie jak zwykle szynkę zrobioną również własnoręcznie.
Jest to może jej namiastka, ale mięsko (takie z tłuszczykiem - ponad 2 kg)
poleżało w bejcy z ziółkami plus saletra(jednak), a potem dało się upiec i
czeka w zamrażarce. W zamrażarce dlatego, że nie lubię tuż przed świętami tyrać
do nieprzytomności.
W ten piękny sposób chociaż raz w roku od wielu lat unikamy powtórki z
Mendelejewa. I ciągle sobie obiecuję bez skutku, żeby to przedłużyć na resztę
roku, ale mi nie wychodzi jakoś.....



Temat: Wielkanoc w Rumunii
Wielkanoc w Rumunii
no, dzis z nowa energia moge prztapic do dalszej dyskusji na temat
wczesniejszych wątkow, a oprocz tego chciałabym sie dowiedziec, jak wyglada
wielkanoc rumunii? jakie zwyczaje, tradycja? co do jedzenia? oprocz
jagnieciny.
ja byłam tam na Boze Narodzenie i b. podobał mi sie zwyczaj koledowania, u
nas raczej nie praktykowany. Zrobiłam tez ze 100 pierogow z kapusta i
grzybami, ora barszcz, co było hitem, zostało wchłoniete głównie przez mego
lubego:)) (rodzice troche narzekali ze bez mięsa;)



Temat: restauracja-plany
> 1. W kuchni staropolskiej mięso było od święta - dosłownie: jeden świniak na
> wielkanoc i jeden na boże narodzenie - oczywiście zależnie od zamożności
rodzin
> y
> Oczywiście większość ludności była mięsożerna, tylko mięso było w dzień
> powszedni nieobecnym luksusem

Oczywiście, że było, a czy ja gdzieś piszę, że oni jedli mięso na co dzień? Ja
piszę o tłuszczach zwierzęcych - tylko najbiedniejsi nie mieli choćby słoniny
na okrasę do ziemniaków.

> 2. Nie wszyscy wegetarianie wykluczają z diety masło.

Założyłam przypadek wegetarian nie używających żadnych produktów odzwierzęcych.

> 3. Nie uprawiało się w dawnej Polsce roślin oleistych ?

Len, oczywiście. Słoneczniki. Ale nigdy nie była to produkcja masowa oleju, a
olej lniany to głównie używany był do dań postnych, np. kapusta wigilijna z
olejem lnianym. Tłuszcze roślinne były postne, a więc były symbolem ubóstwa.



Temat: Co do koszyczka
w teorii i wg tradycji do koszyka wielkanocnego wkładamy to, co znajdzie się na
wielkanocnym stole:) no ale poniewaz czasy dworów, zaprzężonych san i chętnej
służby dawno minęły, to wkłada się symboliczne kawałeczki potraw wielkanocnych,
a i to bez przesady

na pewno jajko, kawałek chleba, sól, jakieś mięso może być, często ludzie piekąc
ciasto drożdżowe na święta, pieką też malutkie babeczki 'do koszyczka', troszke
chrzanu, no co tam masz i co będzie podst daniem wielkanocnym - a w ogóle
przedyskutuj problem z dzieckiem i niech samo też pomoże podjąć decyzję, co tam
włożycie

no i jeszcze trochę barwinku albo bukszpanu czy mirtu do przybrania (albo
wszystko naraz), baranka (z cukru, z gipsu, z masła to sie jednak rozpacia)
pluszatego kurczaczka, wstążeczki i koronkową serwetke na wierzch, żeby
zwyczajowi zadośćuczynić:)



Temat: Wielkanocne zupy
Wielkanocne zupy
robienie wywaru do zupy z mięsa z kością to przeżytek!ja robię tylko wywary
na dobrej, wędzonej wędlinie!ma to same plusy:krócej się gotuje, jest taniej,
zupa ma lepszy aromat, a i jedzenie jest dużo łatwiejsze, bo nie
trzeba 'odrywać' mięsa od kości tylko 'wyławiać' smakowite kosteczki kiełbasy
(jeżeli nie chcemy odcedzać wywaru-a jak odcedzimy, to też nic się nie
zmarnuje, bo kiełbasę można dodać do jajecznicy lub zapiekanki).



Temat: Boze Narodzenie ...
Brunon chyba pomylil Boze Narodzenie z Wielkanoca...
O ile mnie pamiec nie myli, Wigilijny stol wyglada w np. nastepujacy sposob:

barszcz czerwony
barszcz ciemnobrazowy z grzybami
sledzie w smietanie
sledzie z zurawina badz pomidorami
sandacz faszerowany
kluski z makiem
kutia
karp smazony
zupa fasolowa ze sliwkami suszonymi
zupa grzybowa
grzyby suszone - smazone
kapusta z grzybami
karp po zydowsku
karp w smietanie
ryba po grecku
szczupak faszerowany

na drugie danie pojawiaja sie "solidniejsze" potrawy

ges pieczona
kaczka pieczona

ale definitywnie nie

szynki
kielbasy
balerony
poledwice

badz o zgrozo

pieczone i smazone miesa

Tu sie zatrzymam, aby nabrac tchu...poniewaz spozywanie miesa grzechem nie jest
( wg. Episkopatu).

Wracajac do tradycji, za szynki i inne takie lapiemy sie na Wielkanoc.
I to by bylo na tyle, mozliwe jest ze sie myle.




Temat: Paszteciki mięsne mojej teściowej - konkurs
Paszteciki mięsne mojej teściowej - konkurs
Stary dobry przepis polecam do farszu dodanie przesmażonej kapusty kwaszonej i suszonych grzybków (oczywiśie namoczonych) i wszystko razem przez maszynkę do mięsa. U mnie w domu piecze się je w ilości kilku ton raz do roku na gwiazdkę od jakis kilkunastu lat tak samo jak pierniki. A jak farsz zostanie to bardzo dobry z chlebekiem albo bułeczką ;) (czasami wytrzymuje aż do wielkanocy bo zapomniany odnajduję się z reguły dopiero wtedy ;)).



Temat: KitchenAid chyba nie jest taki wspanialy...
Moj KA mial tez bonus w postaci maszynki do miesa. Nie mam innej maszynki do
miesa i uzywam jej czesto.
Ostatnio robilam pierwszy raz pasztet na Wielkanoc (duza ilosc) i wtedy wyszedl
maly problem, maszynka doczepiana jest do gornej czesci miksera, co powoduje, ze
gdy mikser stoi na blacie kuchennym musialam stac na stoleczku zeby dodawac
mieso do maszynki bez przemeczenia rak (a mam 170 wzrostu).
Druga sprawa jest obecnosc tylko dwoch rozmiarow sitek, duze i srednie oczka,
brakuje drobnych (do maku, czy trzeciego mielenia pasztetu).

Na twoim miejscu zastanowilabym sie nad kupnem przystawki do robienia makaronu,
czytalam opinie na amzonie, ze ma w srodku plastykowe czesci, ktore szybko sie
zuzywaja. Ja za te same pieniadze 99 dolarow kupilam wloska maszynke reczna do
makaronu Imperia z doczepianym silniczkiem elektrycznym. Zajmuje niewiele wiecej
miejsca niz przystawka KA, a mozna jej uzywac na wysokosci blatu kuchennego, nie
trzeba stac na stoleczku, lub trzymac mikser na podlodze.



Temat: Zabij w Wielkanoc !!!!
Gość portalu: koro napisał(a):

> każdy ma prawo do wyrazania swoich przekonań. to co mówi bolo, ma wiecej
sensu
> niż większość wpisów na tym forum.

na przyklad twoich wpisow dotyczacych dobrego jedzonka, pieczonego schabu i
smazonych rybek...

> warto sie czasem zastanowić, skąd sie bierze mięso na naszym stole. każdy
dzień
>
> jest do tego dobry. zarówno wielkanoc, boze narodzenie,jak i 8 marca czy 22
> lipca.

jego wpis oskarza..., wszystkich jedzacych mieso stawia na rowni ze
zbrodniarzami - morderco jeden...




Temat: wielkanocne potrawy
wielkanocne potrawy
mój synek w niedzielę świąteczną skończy 8 mies. je bardzo duzo różnych
rzeczy , jemu jednak nie szkodzą. dlatego też chcę mu przyrządzć jakiś miłe
śniadanko świąteczne.przeczytałam że w drugim półroczu dzieci mogą jeść
domowe pasztety - ale nie wiem jak go zrobić? wymieszam kilka gatunków mięsa,
ale czy mogę tam dać trochę wątróbki ( sama jej nie jadam).podajcie jakieś
przepisy.może na inne potrawy? zrobiłam mu ptysiowego bezglutenowego zajączka
i babeczki ( pójdzie je z babcią poświęcić). Co polecacie?



Temat: Znacie jakies ciekawe przepisy na zimne SOSY
Sos Wiosenny (Zielony, Wielkanocny)
Przepis dostałam od teściowej i juz sobie nie wyobrażam Świąt
Wielkanocnych bez tego sosu.
Podajemy go do jajek, wędlin, mięs na zimno.

pokroić jak najdrobniej:
koperek
natkę pietruszki
szczypiorek
rzodkiewkę
Liście rzodkiewki
kiszone ogórki (1-2szt.)
+ jogurt śmietankowy + sól, pieprz
najlepiej zrobić z 1-dniowym wyprzedzeniem.
[można dodać groszek zielony, jajka posiekane jeżeli podajemy go do
mięs]




Temat: Przygotowujemy Wielkanoc
To jest mój ulubiony

Ciasto:
-mąka 1/2 kg
-masło 1/4 kg
-kilka łyżek zimnej wody
- sól
-jajko
Farsz:
-wieprzowina 1/2 kg -filety z kurczaka 1/4 kg -cielęcina 200 g
-wątróbki drobiowe 200 g
-boczek wędzony 200 g
-2 jajka
-3 jajka ugotowane na twardo
-2 cebule
-garść posiekanej natki pietruszki
-sól, pieprz i przyprawy jakie kto lubi
Przygotowanie:
-ciasto dokładnie wygnieść i włożyć na pół godz do lodówki.
-mięso gotować z pół godziny, wątróbkę przesmażyć z jedną pokrojoną cebulą, dodać pietruszkę, połowę boczku i pokrojoną drugą cebulę, następnie wszystko zmielić w malakserze, albo czym innym. Zmieloną masę przełożyć do miski, dodać 1 jajko, sól, pieprz i inne przyprawy. i dokłanie wymieszać. Gdyby masa była była zbyt sucha dodać trochę wywaru z mięsa.
-2/3 ciasta rozwałkować, wyłożyć nim formę do pieczenia pasztetu
-plastry boczku ułożyć na cieście
-włożyć połowę masy (dokładnie docisnąć żeby nie było powietrza)
- ułożyć 3 jajka na twardo
-dodać resztę masy, docisnąć
-ułożyć reszę plastrów boczku
-rozwałkować reszę ciasta i przykryć pasztet
-brzegi zawinąć, na powierzchni zrobić 3 małe otwory
-z resztek ciasta zrobić ozdoby (np. bazie wielkanocne, albo choinkę)
-jajko rozkłócić i posmarować nim ciasto
-wstawić do rozgrzanego (180C) piekarnika i piec ok. 1.1/2 godz.

Super, polecam :)




Temat: Teściowa przyjedzie na Wielkanoc
a gdzie ja dostane w Warszawie świeży rozmaryn ?
czerowne wino ma być wytrawne, czy lekko słodkie ?
octet balsamico, kupię go w każdym sklepie ?
mięso przez te 3-4 dni trzymać w lodówce ?

to byłoby wszystko :-)
zerknij tylko czy przepis jest w całości bo będe chciała to zrobić na Wielkanoc.



Temat: Zabij w Wielkanoc !!!!
każdy ma prawo do wyrazania swoich przekonań. to co mówi bolo, ma wiecej sensu
niż większość wpisów na tym forum.
warto sie czasem zastanowić, skąd sie bierze mięso na naszym stole. każdy dzień
jest do tego dobry. zarówno wielkanoc, boze narodzenie,jak i 8 marca czy 22
lipca.
aczkolwiek zwracanie się do boga tchnie zbędnym patosem. dostarcza ponadto
argumentów ludziom zabijającym świnki, czy hodującym kurki w skandalicznych
warunkach. ktos taki może bowiem rzec: "pokazcie mi miejsce w pisie gdzie bóg
zabraniał zabijania zwierząt. czyz sam nie żadał ofiary z baranka?"




Temat: ostrzezenie przed nadmiarem nadziewania :-)
ostrzezenie przed nadmiarem nadziewania :-)
Otoz zrobilem nadziewany schab wielokolorowy na Wielkanoc, ale:
- po zrobieniu naciećia, czy tez wciecia w schabie, tak dobrze mi sie
nadziewalo morelami, grzybami i sliwkami (taka kolejnosc), ze przesadzilem
(choc o tym jeszcze nie wiedzialem). Zamiast jak Jarek mowil "zrobic wagoniki
jeden za drugim", to spietrzylem je, bo nadziewanie szlo pieknie...i dalem
wiecej nadzienia niz zwykle.
Efekt: poniewaz schab podczas pieczenia się...co robi? .. kurczy i obkurcza,
a owoce i grzyby podczas pieczenia..co robią?... puchną, to otzrymałem dość
dziwną potrawę:-)))
Ogromny środek nadziany smacznie i mala obwodka miesa dookola. Na cieplo bylo
świetne, szczegolnie z tym sosem z miesa i wkladu pieczonego, ale na zimno,
to juz sie nie dalo za bardzo. Plasterek takiego czegos wygladal
przesmiesznie.



Temat: Sierpień 2004 nowy wątek.
10 marca
WItam jak zwykle rano!
Ja też mam już dość tej zimy, wychodzi na to, że na Wielkanoc będzie można
ulepić bałwana (a gdzie był ten śnieg jak było Boże Narodzenie?)
Moja mama wczoraj sama zadzwoniła do mojego męża, żeby nie brał na dzisiaj
urlopu, że ona weźmie. Bardzo pozytywnie mnie tym zaskoczyła.
Ja niestety nie podzielę się z wami przepisami bo kiepska ze mnie kucharka -
gotuję z reguły zupy, smażę jakieś mięso albo robię pulpety czy sos
pieczarkowy, pizzę zamawiam przez telefon (( a spagetti kupuję gotowy sos
Spagetti z Łowicza i daję tylko mięso mielone. Ale może przy was się czegoś
nauczę! Może ktoś mi powie jak zrobić Lasagne? Jakieś pół roku temu kupiłam
makaron Lasagne no i leży w szafce, może bym go wykorzystała.
Wczoraj byłam na urodzinach u szwagierki, ma 2 miesięczną córeczkę, wiecie, że
bałam się wziąć ją na ręce - a waży 4,5kg - Piotruś ważył 2,5 i się nie
bałam.... fajna taka malutka dziewczynka, muszę namówić mojego Jarka na
taką.... no właśnie, planujecie drugie dziecko? a jeśli tak to kiedy? jaka
różnica wieku jest według was najlepsza?
Biealko - jak tam mieszkanie?

Megryan - zapomniałam ostatnio podziękować za podpowiedź w sprawie przekazania
1% podatku - no, to wielkie dzięki za pomoc!

Burbuja - fajnie, ze się odezwałaś!

Pozdrawiam i życzę wszystkim miłego dnia!
Ania i Piotruś




Temat: Potrawy wielkanocne
Jajka sa beeee
nie lubie, poza jajkami, ktore faszeruje moja mama.
Co jeszcze jest dobre? no wszelkie pieczone miesa i mazurki, serniki.

Wole jednak Boze Narodzenie, ma niepowtarzalna atmosfere.

A w tym roku po raz pierwszy bede bez Swieconki, bo na Wielkanoc przyjezdza
moja siostra i bedziemy w Strassburgu w sobote. Troche mi smutno !!




Temat: jakie dodatki?? do żeberek w miodzie z bakaliami?
Ja bym podała z ziemniakami pieczonymi w folii lub odsmażanymi na patelni do
tego np. sałatka z czerwonej kapusty ( kapustę posiekać, sparzyć, przed
odcedzeniem dodać octu, po wystudzeniu dodac drobno pokrojone jabłko, cebulę,
doprawić znowu octem, cukrem, sola pieprzem, oliwą (zwykła , nie z oliwek),
mozna dodac drobnej białej fasolki - teraz to chyba z puszki, bo nie zdązysz
ugotować, gdyż musi się moczyć najlepiej całą noc. UWAGA! Teraz mi przyszła do
głowy super propozycja dla ciebie - przepis jest jeszcze mojej prababci! Robisz
sałatkę ziemniaczana (ziemniaki ugotowac w mundurkach, obrać, pokroić w kostkę
+ cebula + jabłko+ zielona pietruszka+ fasolka biała + troszkę octu, oleju, i
koniecznie sosu z pieczenia mięsa). Z sałatki układasz kopczyk na duzym
talerzu, a dookoła ukłądasz sałatkę z czerwonej kapust (przepis jw., tyle, że
już bez fasolki). W ten sposób masz załatwione ziemniaki i surówke, a całość
jest zdecydowanie lzejsza niż np. smażone ziemniaki, jest to bardzo dekoracyjne
danie, bardzodobrz esmakuje z mięsem. moja babcia podawała tą kopozycje
najczęściej z pieczenią z indyka w 2 dzień świąt Wielkanocnych lub
Bożonarodzeniowych. Jest super!!!



Temat: ZABIJANIE w Wielkanoc
bolo, pracujesz w rzeźni, czy co?
Gość portalu: bolo napisał(a):

> Ja tobą sobie "gębe wycieram" ! ( określenie "wycierać kimś sobie gębę" jest
> najczęściej używane przez niziny społeczne i intelektualne. Taka jest prawda).
> Zjadałeś tyle zwierząt i mówisz że niehumanitarny ubój to inna sprawa??
> Debilu , przynajmniej jedno ze zwierząt które zjadałeś w czasie Wielkanocy
było
>
> zabite niehumanitarnie!

"Debilu" - sam się wzniosłeś na wyżyny. To, jakże wyszukane określenie jest na
pewno w twoim mniemaniu używane przez intelektualną i społeczną śmietankę:)

Ale wracając do tematu, debilu, skąd wiesz że jakieś zwierzę było zabite
niehumanitarnie? Zabiłeś któreś z nich? Pracujesz w rzeźni czy jak? Jeśli
uważasz że jakieś zwierzę zostało zabite niehumanitarnie to powiadom o tym
inspekcjęweterynaryjną, policję czy inne odpowiednie służby. A mnie i innych
mięsożernych zostaw w spokoju.

Wyobraź sobie, że wcale nie cieszy mnie, podobnie jak wielu innych ludzi,
niehumanitarne zabijanie zwierząt. Pomimo tego, że lubię jeść mięso.



Temat: greckie jedzenie - na jesień
jagniecina zapiekana w jogurcie - Wielkanoc? :-0
αρνι με γιαουρτι/arni me giaourti/

Próba przedświąteczna, czyli jagnięcina zapiekana z jogurtem

Potrzebujemy udziec jagnięcy, tak ok. 1,5 kg. Myjemy, obsuszamy recznikiem i
kroimy na kawałki troche wieksze od gulaszowych. Z palcow doprawiamy sola i
pieprzem i skrapiamy dobrze sokiem z calej cytryny.
Wsadzamy do rondla, podlewamy pol szklanki wody i dodajemy 5 lyzek oliwy i ze 2-
3 zabki czosnku poszatkowanego drobniutko. Na średnim ogniu na plytce pichcimy
z pol godziny – 40 minut.
Wyjmujemy tylko mieso z rondla i przekladamy do naczynia do zapiekania. Reszte
sosu/plynu mieszamy z ok. litrem jogurtu naturalnego (4 kubeczki kupnego).
Najlepiej swojego, lekko odsaczonego, ale może być sklepowy gęstszy. Mieszamy
to z 4 jajkami, łychą mąki i 2 łyzkami mleka.
Dobrze wymieszana zalewa zalewamy jagnię.
W piecu na 180 zapiekamy az zacznie się ścinać/gesteniec sos w zapiekance (15-
30 min zaleznie od łych mąki, mleka, wielkosci jaj itp).

- można dodac skorke cytrynowa do zalania zapiekanki;
- można dodac curry łyżkę, ale to odjedziemy z Grecji na wschod bardziej:-)

Uwaga, to nie może być baranina. To MA BYĆ jagniecina, bo się nie marynuje
wczesniej miesa.




Temat: Co na świąteczny Wielkanocny obiad?
U mnie w Niedzielę Wielkanocną nie robi sie obiadu. Na śniadanie je sie żurek z
jajkiem, wędliny, sałatki, jajka... A śniadanie pózne. Gdyby był obiad to nie
wiem kiedy zjadłoby sie te mięsa na zimno, wędliny itp.
Obiad wielkanocny robi się w poniedziałek i jest to najczęściej królik w sosie
śmietanowo- musztardowym lub z innymi przyprawami zamist musztardy. Robi się
"sam". Do tego albo ćwikła albo buraczki z papryką, które można zrobic, a nawet
trzeba, przed świętami.



Temat: pyszne wędliny
ja osobiście cukier do mięs daję tylko zimą. jeżeli chcę dosłodzić to daję tak
jak w przepisie suszone śliwki suszone morele. moim ulubionym zielem jest
majeranek i daję go duże ilości do wszystkich mięs. daję również duże ilości
suszonych grzybów. tymianek rozmaryn masz duże pole do popisu i
eksperymentowania. właśnie w ten sposób powstał nasz (mój i mojej żony) autorski
przepis na schab trikjolor przepis jest gdzieś na forun w okolicach wielkanocy.
poza tym ja wolę schab pieczony lub wędzony a najbardziej taki wędzony przez dwa
trzy dni w zimnym dymie i pokrojony w cieniutkie plasterki ze świeżym pieczywem
z dobrym masłem. pozdrawiam



Temat: S@MOTNI WEGETARIANIE
S@MOTNI WEGETARIANIE
A ja to podsumuję tak...
Drażni mnie fanatyzm OBU STRON, czy to wege czy padlinożernej.
mam też znajomych, którzy NA SIŁĘ próbują udowodnić wszystkim, że przez to iż
nie jedzą mięsa są LEPSI od tych co je jedzą. Ja mimo, iż jestem vege
od ...ponad ćwierćwieku...nie twierdzę, że jestem lepszy od innych.Bycie
wegetarianinem w Polsce nie jest LEKKIM KAWAŁKIEM CHLEBA...nawet wśrod
wegetarian..nie wiem czemu tak się dzieje...nie chce mi się gadać ze znajomymi
vege, tylko o jedzeniu i podporzadkowywac cały czas naszych spotkań tylko
jednemu tematowi- JEDZENIU. Rozgraniczanie świata na LEPSZYCH I GORSZYCH.Ten je
marchewkę a ten kotleta...tego lubie tego nie...
To jak dyskusja nad wyższością świąt wielkanocnych nad świętami bożego
narodzenia....
a spotkania przy grillu , no własnie, chociażby dlatego ,że nie jem mięsa
jestem wykluczany z imprez "ogniskowych" itp...ale to mnie nie martwi bo
wszelkie amerykanizmy w stylu grill , to jest to czego mi najmniej w życiu
brakuje. ale rozumiem, że ten rodzaj spędzania czasu, jako ATAWIZM jest
niektórym bardzo potrzebny, ale czy przez to JA MAM BYC LEPSZY??? no nie wiem..



Temat: Czerwiec 2005 dotrwamy i urodzimy zdrowe dzidzie
o wyprawce
W poprzedniej ciąży zaczęłasm kupować ubranka - wózek itp. ok. 7 mies. ciaży.
Byłam nieco podekscytowa, wyjmowałam co jakiś czas te piękności i się
rozkoszowałam. Jak Łukasz leżał 6 tygodni po porodzie w szpitalu to z jednej
strony te wszytkire rzeczy napawały mnie smutkiem, że z nich jeszcze nie
korzystamy a z drugiej dawały nadzieję, że w końcu nasze dziecko znajdzie się w
domu. Pamiętam, ze nawet mówiłam mu, zeby szybko zdrowiał, bo czeka na niego
słonik, łóżeczko itd. Teraz wiele rzeczy czeka na Maleństwo po Łukaszku, te
małe są prawie jak nowe, bo dziecko szybko wyrasta. Pamiętajcie więc, by nie
kupować za wiele w małych rozmiarach, a w ogóle w 56, bo może się zdarzyć, ze
już przy urodzeniu dziecko będzie duże.
Nie wierzę w żadne przesądy, co ma być to będzie.
Ja nie miałam ubrań po znajomych, wszystko kupowałam sama, co jakieś 3 mies.
jeździeliśmy do Auchan i hurtowo robilismy tam zakupy, wtedy, 3 lata temu były
tam piękne i tanie ubranka niemowlece. Na Boże Narodzenie Łukasiu miał śliczny
pajacyk ciemno zielony z małymi aplikacjami - reniferkami, na Wielkanoc za to
był żółty jak kurczaczek. Teraz patrzyłam i sie pogorszyło i cenowo i
jakościowo. I.



Temat: restauracja-plany
1. W kuchni staropolskiej mięso było od święta - dosłownie: jeden świniak na
wielkanoc i jeden na boże narodzenie - oczywiście zależnie od zamożności rodziny
Oczywiście większość ludności była mięsożerna, tylko mięso było w dzień
powszedni nieobecnym luksusem
2. Nie wszyscy wegetarianie wykluczają z diety masło.
3. Nie uprawiało się w dawnej Polsce roślin oleistych ?



Temat: Przepisy na święta wielkanocne
7-8 jajek, mała paczka paluszków krabowych, szczypiorek, jogurt naturalny,
trochę majonezu
Jajka oczywiście trzeba ugotować, następnie razem z paluszkami krabowymi
przepuścić przez maszynkę do mięsa, dodać szczypiorek, jogurt, majonez, sól,
pieprz i wszystko wymieszać. Można wypełniać tym połówki jajek, papryki czy
jeść jako sałatkę. To jest naprawdę pyszne i pasuje na wielkanoc.



Temat: wielkanocna jagnięcina - ?
wielkanocna jagnięcina - ?
• jagniecina zapiekana w jogurcie - Wielkanoc? :-0
jacek1f 19.03.05, 15:42 + odpowiedz
αρνι με γιαουρτι/arni me giaourti/

Próba przedświąteczna, czyli jagnięcina zapiekana z jogurtem

Potrzebujemy udziec jagnięcy, tak ok. 1,5 kg. Myjemy, obsuszamy recznikiem i
kroimy na kawałki troche wieksze od gulaszowych. Z palcow doprawiamy sola i
pieprzem i skrapiamy dobrze sokiem z calej cytryny.
Wsadzamy do rondla, podlewamy pol szklanki wody i dodajemy 5 lyzek oliwy i ze
2-
3 zabki czosnku poszatkowanego drobniutko. Na średnim ogniu na plytce
pichcimy
z pol godziny – 40 minut.
Wyjmujemy tylko mieso z rondla i przekladamy do naczynia do zapiekania.
Reszte
sosu/plynu mieszamy z ok. litrem jogurtu naturalnego (4 kubeczki kupnego).
Najlepiej swojego, lekko odsaczonego, ale może być sklepowy gęstszy. Mieszamy
to z 4 jajkami, łychą mąki i 2 łyzkami mleka.
Dobrze wymieszana zalewa zalewamy jagnię.
W piecu na 180 zapiekamy az zacznie się ścinać/gesteniec sos w zapiekance (15-
30 min zaleznie od łych mąki, mleka, wielkosci jaj itp).

- można dodac skorke cytrynowa do zalania zapiekanki;
- można dodac curry łyżkę, ale to odjedziemy z Grecji na wschod bardziej:-)

Uwaga, to nie może być baranina. To MA BYĆ jagniecina, bo się nie marynuje
wczesniej miesa.
//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
///////




Temat: Tradycje, rytuały rodzinne w Waszych domach.
Nasz tradycje zwiazane sa glownie ze Swietami-Boze Narodzenie,
Wielkanoc.Ciesze, sie, ze chociaz to nam sie udaje utrzymac.

Na codzien stosujemy tylko jedna zasade-jemy razem zawsze-sniadania i kolacje.
W soboty i niedziele dochodzi lunch. Oczywiscie, jak ktos nie moze-trudno, ale
cala rodzina-3 synow i my-staralismy sie byc na te posilki w domu. Teraz
jestesmy sami-ale tez czekam na meza-abysmy mogli do stolu zasiasc razem.

Co do Swiat-to o karpiach nie ma tu mowy-sa inne-morskie ryby, ale rodzina z
kraju zawsze przysyla oplatek,jest zupa grzybowa, sa nalesniki z grzybami,
salatka z kapusty kiszonej,ziemniaki z zielona pietruszka. Reszta-roznie.Moja
mama zawsze na Swieta piekla tort i robilysmy krem, tego juz nie robie, ale
keks czy piernik zawsze upieke, bo bez tych zapachow nie ma Swiat.
Robie tez-tzw. buntel-teler(przepraszam za pisownie- nie znam niemieckiego-ale
to stara tradycja w Bydgoszczy, u mojej mamy-piekny talerz z czekoladkami,
orzechami, pomaranczami-same smakolyki(i galazki choinki)-musi byc.

Na Wielkanoc mamy problem ze Swieconym, nie ma go, ale rano wspolnym jajkiem
sie dzielimy, ostatnio tylko we dwoje z mezem-coz, chlopcy na te swieta nie
maja przerwy w klasach.

Na codzien tych malych tradycji nie ma za duzo, ale jest kilka zasad-
do zrazow musi byc szpinak!!
na sniadanie nie daje sie mies, wedlin, tylko nabial i jajka, owoce,
knedla robi Tata



Temat: 3 wielkanocne pytania
3 wielkanocne pytania
W święta zawitają do mnie goście. Mam już zaplanowane menu obiadowe. Nurtują
mnie jednak 3 pytania:
1)Chciałam podać na pierwsze danie zmiksowaną zupę-krem z brokułów. Nie wiem
jednak co do niej podać jako dodatek. Makaron jakoś kompletnie mi tu nie
pasuje. Co proponujecie?
2)Czym mogę nadziać roladę z karczku? Znam przepis na nadzienie ze szpinaku, a
także z pieczarek z cebulą, ale może znacie inny? Chciałabym gości zaskoczyć.
3)Mam ogromny problem ponieważ dowiedziałam się, że jedna z osób, która będzie
na obiedzie jest wegetarianką. Zupę brokułową więc mogę spokojnie podać,
ponieważ jest gotowana na samym wywarze warzywnym. Jednak karczek odpada. Niby
osoba grzecznie zapowiedziała by zupełnie się nią nie przejmować, ale nie
wyobrażam sobie nie poczęstować jej niczym kiedy my będziemy się raczyć drugim
daniem. Co mogę przygotować na ciepło dla osoby niejedzącej mięsa jako drugie
danie? Przyznam się, że zabrakło mi pomysłów, a jak mam to nie pasuje mi to
jako obiad albo nie pasuje mi do tej zupy. Macie może jakąś ciekawą
propozycję? Będę bardzo wdzięczna. Pozdrawiam.



Temat: Pasztet do smarowania
Gość portalu: Bini napisał(a):

> Jak zrobic pasztet, aby mial taka konsystencje jak kupny z puszki?

Przyłączam się do prośby Bini.
Przypomina mi to bardzo pyszny pasztet, który dawno temu robiła moja Mama.
Niestety, nie zadbałam o to, żeby zapisać przepis (teraz już nie jest to
możliwe).
Pamiętam tylko tyle, że smarowidło robione było przy okazji pieczenia pasztetu
na święta wielkanocne (taka tradycja) - z tego samego mięsa duszonego z
grzybami suszonymi, cebulą, listkami laurowymi i marchewką, która była potem
dodawana wyłącznie do masy pasztetowej do smarowania.
W tych składnikach > na pasztet do smarowania < przeważało mięso z podgardla
wieprzowego, które ma właściwości wpływające na krzepliwość masy. Dodawane też
były przyprawy - głównie sól i pieprz. Nie pamiętam tylko, czy do tej masy do
smarowania była dodawana gałka muszkatołowa i sproszkowany imbir (tak jak do
pasztetu tradycyjnego), ale można eksperymentalnie odrobinę dodać. Oczywiście
wszystko po uduszeniu było mielone. Po dokładnym zmieszaniu masy, smoarowidło
wstawiane było na kilka godzin do lodówki, żeby zakrzepło. Było to pyszne,
lepiej smakowało mi od pasztetu pieczonego.




Temat: Potrawy wielkanocne
kasienka80 napisała:

> Jajka sa beeee
> nie lubie, poza jajkami, ktore faszeruje moja mama.
> Co jeszcze jest dobre? no wszelkie pieczone miesa i mazurki, serniki.
>
> Wole jednak Boze Narodzenie, ma niepowtarzalna atmosfere.
>
> A w tym roku po raz pierwszy bede bez Swieconki, bo na Wielkanoc przyjezdza
> moja siostra i bedziemy w Strassburgu w sobote. Troche mi smutno !!

Kasia, a nie ma tam w okolicy jakiegoś polskiego Kościoła? Mogłabyś iść i sobie
poświęcić koszyczek, chyba, że chodzi o to, że w ogóle nie będziesz mieć?




Temat: Dwa sposoby na białą kiełbasę
Przykro to mówić, ale biała kiełbasa (czyli wyłącznie z mięsa wieprzowego) w
Waszym wydaniu to wyłącznie "potrawka" do oglądania na załączonych zdjęciach.
Nie ma w niej nic co miałoby związek z tradycją, a jeśli już to bardzo niewiele.
To co ja znam - z kilku źródeł - jest do siebie bardzo podobne, ale zapewiam że
zdecydowanej większości "kucharzy" nieznajome.
Przygotowywana jest na Wielkanoc i Boże Narodenie. Tylko i wyłącznie od początku
do końca we własnym zakresie; naturalnie od momentu zakupu surowca, tj. mięsa.
Krojona ręcznie; tylko z 3 przyprawami; obsuszana i przed podaniem gotowana, ale
uważnie!!! WAŻNE SĄ PROPORCJE !!!
Tego smaku się nie zapomina.

Przepisu niestety nie zdradzę. To tradycja rodzinna.

Pozdrawiam, Kucharczyk amator



Temat: rolady mięsne itp.
Przecwiczylam rolade ze schabu w Wielkanoc. Kawalek schabu rozkroilam wzdluz
tak, zeby sie rozkladal jak ksiazka, rozklepalam, posmarowalam oliwa,
posolilam, popieprzylam i natarlam czosnkiem i wstawilam na noc do lodowki.
Nastepnego dnia szpinak rozmrozilam, odsaczylam (uwaga - z dwoch paczek zostala
garstka szpinaku), marchew pokroilam w duze slupki i troche ja obgotowalam. Na
placie miesa rozsmarowalam szpinak, poukladalam te marchew, zwinelam, pielam
wykalaczkami i wstawilam do piekarnika.Pieklo sie toto jakies 2 godziny.
Podlewalam co jakis czas woda coby schab nie wysechl.




Temat: Każde dziecko może nauczyć się spać....
Metode opisana w tej ksiazce zastosowalam kiedy synek mial 10 mies. (obecnie ma
17). Dosc szybko, bo po trzech dniach nauczyl sie zasypiac sam. Dzieki tej
metodzie od tego czasu przesypia sam cale noce (no, sporadycznie przy
zabkowaniu, zdarzaja sie pojedyncze pobudki). Uwazam, ze metoda ta wymaga duzej
konsekwencji juz pozniej. W naszym przypadku jeden kilkudniowy wielkanocny
wyjazd do dziadkow spowodowal, ze synek oduczyl sie zasypiac sam. Nie mialam
tam lozeczka, a maly bardzo sie wiercil i obawialam sie ze spadnie z wersalki i
kladlam sie razem z nim. Po powrocie do domu nie udalo mi sie juz powrocic do
jego samodzielnego zasypiania. Doslownie w ciagu kilku dni przyzwyczail sie, ze
jest wtedy mama. A kiedy probowalam jeszcze raz zastosowac metode, to maly byl
juz na tyle duzy, ze placzac jakos wyszedl sam z lozeczka i przyraczkowal do
mnie do kuchni. Poczulam sie okropnie i zrezygnowalam. Teraz czekam az malutki
sie zmeczy wieczorem i klade sie razem z nim. Na szczescie szybko zasypia,
przenosze go do lozeczka i spi cala noc. Tak wiec w moim przypadku metoda
zlikwidowala czeste pobudki w nocy, ale nie wytrwalismy w samodzielnm
zasypianiu (przy okazji kazdego wyjazdu wypadaloby wiezc tez ze soba jakies
lozeczko).
Aha - tej metody nie powinno sie stosowac u dzieci ponizej 6 mies. zycia.




Temat: Śliwin k/Rewala - ktos zna?
Zależy o jaki Śliwin pytasz, tzn. Stary czy Nowy. Stary Śliwin leży ok 3 km od
Rewala i jest to zwykła wioska, w której można gdzieś wynająć kwaterę. Nowy
Śliwin (i chyba raczej o ten tu chodzi) to w zasadzie w tej chwili już
przedłużenie Rewala (nawet tabliczka z nazwą miejscowości przeniesiona -
widziałam w zeszłym roku). To faktycznie bardzo spokojne miejsce, malutka
mieścinka połączona chodnikiem z Rewalem a asfaltowym deptakiem leśnym z
Niechorzem. Nie znam dokładnie ale wielokrotnie przejeżdzałam. W zasadzie tylko
prywatne kwatery. Najbardziej ekskluzywny jes bez wątpienia pensjonat Oaza. Jest
też dom funkcjonujący przez 10 mies. jako poprawczak, przez 2 mies. jako dom
wypoczynkowy dla pracowników oświaty (tak słyszałam). Namiarów na kwatery nie
znam, ale w maju a może nawet w Święta Wielkanocne, będę niedaleko (w
Pobierowie)i mogę popytać jeżeli nic wcześniej nie znajdziesz.



Temat: kto zaczyna ze mna 25 lutego?
Heya wytrwałe dziewczyny!
Pomimo małych innowacji, które sam sobie wprowadzałem do
kopenhaskiej diety efekt dzis na wadze widoczny prawie 4,5kg w 13
dni, no i co najważniejsze przez ostatni tydzień nie czułem głodu
czy jakiejs ogromnej checi na zjedzenie powiedzmy serniczka, placka
czy tortu ;-)
Fakt, dieta poczyniła w mojej psychice negatywne spustoszenie i
wstret do jajek i miesa pieczonego... fuuuuj, w Wielkanoc wolę by
wszystkie jajka pozostały pisankami... byle ich nie zjadac.
Moje innowacje (grzeszki) to zamiana kostki cukru do kawy na pyszną
krówkę, zamiast grzanek suchych jadlem z miodem, zamiast miesa
wcinałem szynke babuni lub poledwice sopocką bo to lubię, no i
jogurt nie naturalny tylko jogobella light truskawkowa - mniam.
Mysle, ze te 4,5 kg wystarcza na poczatek jeszcze troszke pozostalo
do idealu ale to juz spokojnie i racjonalnie na diecie 1000 kcal.
Pozdrowionka.



Temat: Kiedy chrzest?
Co rodzina to inny obyczaj -w bardzo wierzących chrzczą dzieci wcześnie (1-2
mies) w innych pozniej.
Mój średniak ur. 12.11.2003 był chrzczony na Weilkanoc (bardzo ładna pogoda i
dziecko już fajniejsze bo 5 mieś) i ksiądz u nas w Parafii powiedział,ze
dawniej w Polsce chrzczono TYLKO RAZ W ROKU I TRADYCYJNY TERMIN TO BYŁA
WIELKANOC wiec mnie to ucieszylo.
Teraz też zdecydujemy się podobnie.
Eliza



Temat: dlaczego tak dużo pracujecie w domu ?
Lubię mieć czysto w domu i chyba dlatego, że wielu rzeczy nie lubię robić jak mycie garów brrr, do podłogi mam mopa - kręgosłup rozklekotał mi się po ciąży i nie lubię prasować, ale nie wyobrażam sobie wkładać niewyprasowanych rzeczy do szafki, więc jak nazbiera się w skrzyni wielka kopa, to się za to biorę. Mam taki kalendarz zadań, którego się trzymam czyli 2 razy w tyg. mycie podłogi, odkurzanie kurzy i odkurzanie, raz w mies zmiana pościeli i mycie okien. A większe porządki typu układanie w szafkach, kafelki na Wielkanoc i Boże Narodzenie. Co mnie ostatnio zdenerwowało u mojej kumpeli. Przychodzę do niej raz na 3 mies., a ta nastawiła pranie, wyprało się, to poszła je rozwisić na strychu, w domu jeden pokój zamknięty niby dla gości- ale my siedziałysmy w kuchni i drugim pokoiku, totalny burdel jak dla mnie, bo pampersy w reklamówce, śmieci wywalały się z kosza, zlewozmywak pełny, zabawki normalka, ale to małe piwo. Chciała dać dzieciom brzoswinie, ale okazało, się, że zdążyły zgnić z drugiej strony. Kawę dostaję zwykle po 30 minutach siedzenia, albo i dłużej. Wydaje mi się, że jak się kogoś zaprasza to powinno sie choć trochę ogarnąć mieszkanie, czy dom, bo trudno się skupić na miłej rozmowie, robiąc wszystko inne, a może się czepiam, ale wygadałam się:)



Temat: Wielkanoc - menu
U nas zawsze się jadło tzw. barszcz wielkanocny, po którym szło się na długi
spacer i żadne zimno nie było straszne;)
Wywar z kości, przyprawiony (sól, zioła ale nie za wiele) stawia się w wazie a
na stole - jaja ugotowane na twardo, obrane i pokrojone w grubsze plasterki
(ale tak by by były całe, ja krajarki używam ale można ręcznie byle
delikatuśnie)i kawałki wędlin/pieczeni jakie tylko w domu mamy. Teraz każdy
kładzie sobie jedno, dwa (jak jest łasuch to i więcej ale nie radzę bo i tak
zapycha) jaja (delikatnie by się nie rozleciały), do tego po dwa (lub więcej
kawałeczki wędlin/mięs, do tego chrzanu ostrego, świeżego i już przyprawionego
kwaskiem cytrynowym czy octem (co najmniej dwie czubate łyżeczki chrzanu!!!),
zalewa to gorącym wywarem, energicznie miesza (część żółtek się wtedy
rozkruszy) i smacznego:)




Temat: Wielkanoc-święto kielbasy
Wielkanoc-święto kielbasy
nasunęla mi się taka refleksja dziś robiąc zakupy. Wszyscy jak jeden
mąz lub źona, kupują kielbasy a do tego boczki, szynki-slowem
jednym-MIĘCHO
nie ma innych pokarmow dla większości Polaków tylko mięso. A na
świeta to juź narodowy obowiązek
istne ŚWIĘTO KIEŁBASY
nie ukrywam źe jestem mocno wegetarianizująca a dodatkowo wiem w
jakich warunkach chowa się zwierzeta na ubój
gdybym byla poetką napisalabym poemat o narodowej cesze Polakow
święto kiełbasy-alleluja

bleeeeeeee



Temat: Kiedy Wigilia w Grecji?
Oj Tytusie, Tytusie, a masz Ty kogoś zaprzyjaźnionego w Helladzie albo rodzinę
może, żeby się jednak upewnić?
O północy owszem msza w kościele (zwana Anastasi) a potem uroczysty obiad -
tyle, że to ichnia Pascha, czyli Wielkanoc. Ta jest bardzo ruchoma - żaden
tydzień przed czy po naszej. Oni w tym zakresie mają inny kalendarz i Pascha
wypada bardzo różnie (nie można jej ująć w żadne ramy w stosunku do naszej
Wielkanocy, choć czasem nawet się zdarza, że wypada w tym samym czasie, ale to
rzadkość).

Natomiast Boże Nardozenie, w tym Wigilia, to dokładnie tak jak u nas - i tego
raczej Twoje opinie nie zmienią:) Mają swoje potrawy w wieczór wigilijny
(zupełnie odmienne oczywiście od nas) i jadają mięso, ale przygotowują je na
nieco inny sposób niż na codzień. Świętują w gronie rodzinym bądź przyjaciół.
O ile pamiętam ichni Mikołaj to Vasili, który prezenty przynosi na Nowy Rok.
Sylwetrową noc spędzają nieco inaczej niż my - to czas raczej spotkań rodzinych
a nie hucznych całonocnych zabaw jak u nas.
Co do zasady ten tydzień pomiędzy Świętami a Nowym Rokiem jest prawie wolny:
jeśli pracują na "pół-gwizdka".
Acha, i choinkę ubierają troszkę wcześniej niż my.
Jeśli chce się Grekom składać z tej okazji życzenia to należy to zrobić tak,
aby dotarły do 24 grudnia.
W Rosji (i w zbliżonych do niej krajach, typu Ukraina



Temat: Czy zur to tradycja ???
Ja urodziłam sie na śląsku ale moi rodzice byli z galicji mąż jest z
kieleckiego i też w tradycji na śniadanie wielkanocne jadał żur z tą jednak
różnicą że z mąki białej a ja lubię robiony przez moją mamę z grubo mielonego
całego ziarna ,żur wtedy jest bardziej aromatyczny ,ostrzejszy i taki ma być .Z
tym czosnkiem do kiszenia to jak kto lubi .Do świątecznego żurku daję na talerz
tarty korzeń chrzanu ,roztarty na desce czosnek,ten świeży smak czosnku jest
lepszy niż wygotowany,na talerzu jest też jajko święcone , dobra cienka sucha
kiełbasa ,szynka.Od teściowej wziełam sposób na wywar, ona gotuje dobre chude
mięso wieprzowe klarując wywari jszcze dodaje to mięso ,zalewa się to gorącym
żurkiem -pychota. Tak na marginesie to trafiłam już na dobry "kupny" żur
siewierski się nazywał firmy nie pamiętam, w kubku .Życzę smacznego święconego
w smacznym żurku na świątycznym stole ,w miłej rodzinnej rodzinnej atmosferze.



Temat: sosy na stół wielkanocny
Sos polski Wielkanocny
Proponuję ten tradycyjny sos.
Składniki: 250 ml śmietany, 3 jajka ugotowane na twardo, 3 łyżki posiekanego
szczypiorku, 1 łyżka posiekanego koperku, 1 łyżka tartego chrzanu, sól, pieprz,
cukier, sok z pół cytryny.
Wykonanie: żółtka jajek rozetrzeć z sokiem cytryny, dodać śmietanę i pozostałe
składniki, wymieszać, doprawić do smaku solą i pieprzem, na końcu dodać
posiekane białka z ugotowanych jajek, wymieszać. Gotowy sos odstawić do lodówki
na 3-4 godziny. Podawać do jajek ugotowanych na twardo, wędlin i zimnych mięs.
Polecam ten sos. Jest naprawdę pyszny. Życzę smacznego i pozdrawiam



Temat: Jak przetrwać Święta???
Ja juz teraz nie stresuję sie świętami, wiem że można przez to przejść i nie
przytyć... :)
Wydaje mi sie, że jak sie jedzie do kogoś to nawet łatwiej niż gościć u
siebie.. :) Nikt na siłę nie nakłada nam przecież na talerz... nawet jak to
jest normalny obiad to też zjadałam nie robiłam problemu nie nakładałam tylko
ziemniaków kasz czy ryżu tylko mieso juz nie ważne jakie i tylko jedną porcję i
do dego dodatki np kupe surówki jak miałam możliwość przygotowywałam zamawiałam
dla siebie szpinak czy gotowane brokuły wszystko zależy od możliwości ...
o słodkim juz pisałam... posmakować ale po malutkim kawałeczku z ciasta żeby
nam ślinka nie uciekła i nie chodziła za nami chęc na słodkie...
Stanowczo polecam na wyjeżdzie koktajl długowieczności ja pije ostatnio siemie
tylko ze zwykła woda i mi smakuję ale ja chyba jestem jakaś dziwna mi wszystko
w planie pasuję juz teraz i sok i siemie i olej...
A jak jechałam samochodem podróż trwała 4,5 godziny to wiecie o czym marzyłam
jak dotrę na miejsce ...??? nie o kawie nie o niczym innym tylko że jak
przyjadę to zrobię sobie ...koktajl długowieczności!!!! :) dobre nie...:) sama
nie mogłam uwierzyć...:)
A w końcu w święta podstawa sa jajka szczególnie na śnadaniu wielkanocnym ... a
to możemy zjadać bez wyrzutów...
a poza tym nie zależnie jak nam pójdzie w świętach - można się wziąć do roboty
po świętach... no nie...:) Więc proszę mi się tu nie stresować na zapas.. :)
bądzmy dobrej myśli... do lata będziemy laseczki...




Temat: POMOCY cienkie endometrium
dzięki, za odzew.
może napisze wam całą moją kurację.
Najpierw na wywołanie miesiączki ( brak po odstawieniu anty,czekałam 10 mieś,
tabletki anty brałam 9 lat) tabletki anty. i czekam na miesiączkę.
od 3 do 7 dc biorę po 1 tab clo. potem od 9 dc działania z mężem i od 15 do
24dc po 1 tab duphastonu.
czekam na ciążę lub miesiączkę. w razie miesiączki ten sam schemat. kurację
mogę brać tylko 3 razy. a potem zgłosić się do mojej gin-jadę na wielkanoc do
rodziców.
może teraz więcej mi napiszecie bo ja jestem zupełnie zielona.
pozdrawiam.



Temat: Gotujecie na święta sami czy kupujecie gotowe ?
Na tegoroczną Wielkanoc gotowaliśmy tylko jajka (w łupinach cebuli - aby nabrały
pięknego brązowego koloru). Cała reszta była kupna.

Natomiast poza Świętami Żona gotuje codzień obiad. Nie jest skomplikowany: ryż,
szpinak, kefir; kasza hreczana, szpinak, kefir... i różne inne podobne kombinacje.
Jeść mięso do obiadu odzwyczaiłem się ponad 10 lat temu.



Temat: Co tu tak smutno?????????
morita11 napisała:

> Basia grecki Advent??? Bo oni lubia wszystko dluzej niz ustawa
przewiduje

Ich "ustawa" przewiduje, ze posci sie 95 dni w roku: 40 dni prze
Wielkanoca, 40 dni przed Bozym Narodzeniem i 15 dni przed
Wniebowzieciem NMP (15 sierpnia).
A w praktyce.....no moja tesciowa juz sie katuje bez miesa ale mleka
nie odda. Bardziej ortodoksyjna jest szwagierka i liczne kuzynki
meza. wczoraj bylam z nimi na imprezie na dwa stoly: jeden normalny
a jeden postny.

Stad jak komus sie wydaje, ze latwo wyprawic polskie i greckie
swieta razem to niech sprobuje upichcic cos bez udzialu
jaj/mleka/wszelkich odzwierzecych produktow w Wigilie= ostatni dzien
40 dniowego postu!



Temat: Wielki Post i Zielgónoc
Wielki Post i Zielgónoc
"Popielec na Warmii nazywano suchą środą, a na Mazurach - popielnikiem. Po
powrocie z kościoła popiołem drzewnym szorowano garnki i patelnie na znak ,
że zaczyna się czterdziestodniowy post (dotyczyło to oczywiście tylko
katolików). Nie jedzono mięsa nawet w niedziele. Czas wielkiego postu był nie
tylko czasem pokuty, ale także wzmożonego miłosierdzia. Chorym i biednym
noszono masło, jajka i ryby oraz bochenki białego chleba. Chętnie niż
zazwyczaj obdarowywano żebraków."

Jak widać piękny to był zwyczaj szczegolnie ten okres wzmożonego
miłosierdzia. Czy jeszcze gdzieś ten zwyczaj się uchował ? Śmię twierdzić ,
że o tym już się zapomina, nowoczesny styl życia wyparł te zwyczaje.

Powolutku zbliżamy sie do Niedzieli Palmowej, do Wielkiego Piątku i do
Wielkanocy.




Temat: Dublin-rozrywki dla 2-latka, gdzie iść?
Wczoraj poszliśmy do ZOO, nie wiem co nas podkusiło, żeby pójść tam drugi raz.
W Dublińskim ZOO nawet słonia nie ma! Miło spędziliśmy czas, ale jakoś tutejsze
ZOO robi na nas ponure wrażenie w dodatku bardzo ubogie jest w zwierzęta. Poza
tym Agatka (2 lata i 3 mies) chciała otwierać wszystkie klatki, jakoś nie bardzo
jej sie podobało, że te wszystkie stworzonka zamknięte są za kratą albo za szybą.
Bardziej polecam np. Newgrange Farm (ok 50 km od Dublina). Otwierają to w Święta
Wielkanocne. Może będą już małe zwierzątka. Do większości kojców można wejść,
pogłaskać, pobawić się czy pokarmić stwora. Już się nie możemy doczekać aż Farmę
znowu otworzą.




Temat: przedślubne dylematy?
No to dęczone przez tesció lączmy sie.....JA na szczeście z minim narzeczonym
bardzo oboje sie cieszymy przygotowaniami i dniem który juz za 2
miesiące.....Ale jego rodzice też nadm daja popalic....nie interesują się w
ogóle weselem....nawet jak i m mówimy np. jaiego kamerzyste bedziemy mieli oni
an to, "ze ich to nie obchodzi"...menu bedziemy sami ustalsć, bo nasi rodzice
nie u ieja sie razem zgrać......mio chcieliby dac cos nieoklepanego jak rosó i
schabowy tylko np. ajką zupe krem i np. mieso nadaziewane sliwką czy cos
takiego..bo w gruncie rzeczy nie ejst to dorigie ale za to takiwe
niezwyczajne...A mio teściowie to chcą bogos, goląbi itp.....masakra po
porostu..jak ktos chce goląbków to sobie robi w domu bo to proste i w
ogóle....poza tym naLEZA ONI DO LUDZI BEZ GUSTÓW CHOC O TYM SIE NIE MÓWI...WIEC
NA SZCZESCIE ZE AGRNIUTURY WYBIERAŁAM RAZEM Z NARZECZONYM BO JESLI MIALBY TO
ROBIX Z MAMA TO CHYBA BYLABY TRAGEDIA....no i zachowanie tesciów....bedzie mi
bardzo wstyd jeśli na weselu beda sie zachowywywac tak jak zwykle...teści co
drugie słowo to przekleństwo..teściowa gadka jak i pytania świadczace o braku
podstwowej wiedzy.....po porstu nie wyobrazam sobie slubu i ich zachowania (nie
wspomne o ubiorze )....mam tylko małą nadzieję, że choć w dzień naszego slubu
przystąpią do komunii świętej...bo do tej pory przez 8 lat naszego zwiazku
widziałm ich w kościele moze z 5 razy (nie licząc bozego narodzenia i
wielkanocy).....

Trzymajmy sie razem......



Temat: Ida swieta: bedziecie stawiac choinke?
A ja tam lubię Święta. Zapewne jest to z lekka irracjonalne, bo jestem ateistą i
nie odbieram ich zupełnie przez ich religijny pryzmat (dotyczy to również
Wielkanocy). Niemniej Wigilia jest to jakiś taki "inny" dzień, w pozytywnym tej
"inności" znaczeniu. Pracuję do 16:15, później jadę do siostry pod miasto.
Kolacja daleka od tradycji, bo 12 potraw z reguły nie ma, zaś na stole nie ma
jest tyle, żeby siedzący przy nim się najedli, ale - mimo, że wszyscy przy stole
niewierzący - ciągle bez mięs Ryb nie jem, więc dla mnie tylko barszcz i
pierogi I jakieś ciasto. Może w tym roku coś upiekę i przywiozę.
Poeksperymentuję trochę. Jest jeszcze trochę czasu. Szwagrowa pieczeń robiona w
kominku wyląduje na stole dopiero w I dzień Świąt. Z rzeczy nieortodoksyjnych -
po wigilijnej kolacji, jak w każde rodzinne święto, jest tequila, limonki i sól.
Taka świecka, familijna tradycja. Chyba trochę lepsza od siwuchy pod karpia po
grecku. Ale zapewne tylko trochę.
Prezenty - tylko zamówione, Zarówno w jedną, jak i drugą stronę. Nie lubię
dostawać prezentów-niespodzianek, bo zbyt często się zdarzało, że były to
prezenty-nietrafianki. Jak daję, też wolę mieć pewność, że obdarowana/y się ucieszy.
U mnie w domu choinki nie będzie.




Temat: kulinarne "nie rozumiem jak można"
lirio napisała:

> U mnie w tej kategorii mieści się wszystko co słodkie i podawane jest na
obiad:
> zupy owocowe, drugie dania na słodko, pizza hawajska. U mojego Małżona w
> rodzinie je się jajka na twardo z buraczkami ćwikłowymi (na Wielkanoc) - dla
> mnie połączenie nie do przejścia. I dalej ze słodkości biały ser na słodko -
z
> miodem czy dżemem. Surówka z tartej marchewki i jabłka do klasycznego obiadu -
> czyli mięsa i ziemniaków.

Ja mam identycznie DDD




Temat: Czy ktoś zna jakieś ciekawe potrawy z koźliny?
we Wloszech kiedy bywamy od czasu do czasu, niedaleko naszego domu widze w
ogrodzie owce dorosle i malutkie. Te malutkie sa przesliczne. Co raz jak ide na
spacer z moim synem, patrze na nie i w mysli mowie..... idzie WIELKANOC, PO
TYCH SWIETACH NIE ZOBACZYMY SIE JUZ WIECEJ. Smutne, ale prawdziwe.Niemam do
nikogo kto je mieso z tego zwierzatka.



Temat: kulinarne "nie rozumiem jak można"
U mnie w tej kategorii mieści się wszystko co słodkie i podawane jest na obiad:
zupy owocowe, drugie dania na słodko, pizza hawajska. U mojego Małżona w
rodzinie je się jajka na twardo z buraczkami ćwikłowymi (na Wielkanoc) - dla
mnie połączenie nie do przejścia. I dalej ze słodkości biały ser na słodko - z
miodem czy dżemem. Surówka z tartej marchewki i jabłka do klasycznego obiadu -
czyli mięsa i ziemniaków.



Temat: 1,5 kg szynki wieprzowej - help!
Robiłam szynke na Wielkanoc zeszłego roku na obiad
szynkę (1,8kg)zamarynowałam w marynacie staropolskiej z Kamisa
potem wetrzec w kawał mięcha trochę soli(najlepiej zmiękczającej), pieprz, rozmaryn, tymianek. Mięso włożyc do brytfanny i do piekarnika na 210stopni, po 15 minutach podlac 250ml piwa, dusic kolejne 15 minut, zmniejszyc temperature do 175stopni i piec jeszcze 75minut smarujac reszta piwa lub na koniec powstałym sosem.
Jak masz szynke ze skóra to skóre zotaw i ponacinaj ją tylko na krzyż.
Dobra zarówno na ciepło jak i na zimno.



Temat: myjcie się ludzie !!!!
podobniez rozne rasy ludzi sa bardziej lub mniej subtelni w swoim zapachu.
Japonczycy swoje o-furo, czyli kapiel po japonsku (myja sie poza wanna od stop do glow i wchodza do b. gracej wody z ktorej korzysta np cala rodzina), uprawiali juz na wieki zanim Europejczycy zmusili sie do wchodzenia czesciej niz na wielkanoc, ale Ci smieli Japonczykow zwac barbarzyncami! Europejskie zadufanie!
Smierdzimy bo jemy za duzo miesa, roznych smieci, za malo warzyw, w zwiazku z tym nasz pot ma sklad chemiczny, ktory moze uzyty w aptecznych ilosciach moglby uchodzic za pizmo, ale w normalnych warunkach to nie do przyjecia!




Temat: Światem zaczęła rządzić wiosna.
Wielkanoc Gastropaty
Jajek nie można,
szynki nie można,
takoż nie można
szaszłyka z rożna.

Indyk - katafalk,
kura - agonia,
piwo - gaffa,
morderstwo - koniak.

Mięso cięlece
ani pół deka,
chrzanik - noc w męce,
chyba do lekarstw.

Sosy - satyra,
kabul - testament,
zupy - cholera,
zamęt i lament.

Kawa - dyspepsja,
wizje niedobre,
rum - epilepsja,
cygaro - obłęd.

Ani fistaszków,
ani pistacji,
wszystko prowadzi
do prostracji.

Torciki - zgaga,
mazurki - zgaga,
mazurek szkodzi,
tort nie pomaga.

Pytam lekarza: - Co?

A na to lekarz: - Gdybyś był bladszy,
niech pan spokojnie w niebo popatrzy.




Temat: Koty, a długi weekend!!!!!!!!!
Ja mam 5-io miesiecznego tzw kotka turystycznego.
Od pierwszych chwil, gdy był z nami (trafił do nas jak miał 2 mies) został
przyzwyczajony do jazdy samochodem.
I po prostu to uwielbia!
Rozkłada się na desce rozdzielczej i obserwuje samochody.
Lub dla odmiany skacze jak szalony. Na kierownice, na skrzynie biegow...

Jeździ z nami codziennie do firmy, (to w koncu tylko 10 min jazdy)
Ma mała kuwetke w samochodzie.
Był z nami na swieta wielkanocne -podroz 100 km przespał na kolanach kierowcy.
Świetnie czuł się w domu np. moich rodziców.

Myślałam, ze sie bac bedzie, a on podbił serca wszystkich. skubaniec jeden
A był tam tylko raz (w tę sobote czeka go kolejna podroz)

Ogólnie mówiąc jeździ z nami wszedzie.
I uważam, ze jest mu z tym dobrze.

Nie zostawiłabym zwierzaka na cały dzien samego (nie mowiac o kilku dniach)
Nie zeby cos sie stalo.
Po prostu on jest tak nauczony i my!!
Tak, ja przede wszystkim...

Ale dzieki temu jest grzeczny.
Nie rozwala mi mieszkania pod moja nieobecnosc -z nudow.

Śpi własnie w koszyczku pod biurkiem.

Maskotka firmowa!!




Temat: Humor w nauce
bonobo44 napisał:

> Tak, zgadza się... dziś ogranicza się w Kanadzie Innuitom prawo polowania na
> nie dla mięsa, natomiast co roku zabija się tam w przeddzień Wielkanocy
> 350.000 ich młodych na futra 8( /.../

> /.../ Czy nie wynika to aby z "tradycji" odmawiania w religii chrzescijaństwa
duszy
> zwierzętom?

Obawiam się, że mój komentarz zostałby usunięty. Może się odważę napisać na
priv.




Temat: Humor w nauce
Tak, zgadza się... dziś ogranicza się w Kanadzie Innuitom prawo polowania na
nie dla mięsa, natomiast co roku zabija się tam w przeddzień Wielkanocy
350.000 ich młodych na futra 8(
www.thepetitionsite.com/takeaction/236982184
Wiem, że to nie za bardzo miejsce i czas, ale takie właśnie nasunęło mi się
nieodparte skojarzenie z dzisiejszym solenizantem 8(

Eskimosi:
"Największym niebezpieczeństwem życia jest to, że cały ludzki pokarm składa się
z dusz. Wszystkie stworzenia, które musimy zabijać i zjadać, wszystkie, które
musimy uśmiercać i niszczyć, by sporządzić sobie odzież, mają, tak jak i my,
dusze; dusze, które nie giną wraz z ciałem i które trzeba zatem przebłagać, by
nie mściły się na nas za odebranie im ciala."
[Jeden z Eskimosow Iglulik]

Jeżeli ludzie ci żyją i zabijają zgodnie z naturą, funkcjonują w wielkim
naturalnym kole życia. Są jak niedźwiedzie polarne i to jest należne im miejsce.
Gdy jednak "cywilizowane" władze zarządzają zagładę całych kolejnych młodych
pokoleń tych stworzeń, to to jest zwyczajna zbrodnia prowadząca w prostej linii
do degeneracji całego ich gatunku (przez zatrzaśnięcie mechanizmu doboru
naturalnego). Ciekaw jestem, co by na to powiedział Karol Darwin?

Czy nie wynika to aby z "tradycji" odmawiania w religii chrzescijaństwa duszy
zwierzętom?




Temat: LPR ma nowy pomysł na świąteczny handel
W jakie święta wg Was nie powinno być handlu?
Uważam, że w: Wielkanoc (oba dni), 1 i 3 maja, 15 sierpnia, 1 i 11 listopada, 25
i 26 grudnia.
W Wigilię i Sylwestra oczywiście krócej
W Nowy Rok - jeśli otwierać, to później :)
W Boże Ciało - do dyskusji
Ale nie drogą zakazu! Jakby ludzie nie chcieli pętać się po supermarketach w te
święta, to te nie miałyby po co otwierać. Drogie elpeery, nie idźcie na łatwiznę
(zakazy), tylko wychowujcie społeczeństwo. Zobaczymy jak wam to wyjdzie :))

A z tą listą to będzie tak jak w "Misiu": "Panie, co pan mi tu z tymi włosami,
tu jest kiosk, ja tu mam mięso!" oraz "Jutro będę mieć małego Modelarza" "A co
to jest?" "No jak to, wątróbka!"(cytuję z pamięci)



Temat: Wielki Post i Zielgónoc
-Eszcze nocka i Zielgónocka i mniójsko ham, ham - z uśmiechem powiedziała
Lyjnka do Agnes, wskakując pod pierzynę i przytulając sie do siostry.
- Jo sia łuż doczkać ni moga - odpowiedziała Agnes.
Wykrochmalona, pachnąca wiatrem, świeżo powleczona gruba pierzyna otulała
szczelnie obie dziewczynki. Ten pracowity , nawet bardzo pracowity dzień
kończył się zawsze takim samym 'rytuałem'. Nic szczegolnego, ale było w tym
wieczorze coś doniosłego....
Gdy już wszystkie roboty w chlewach i na łoborze skończone, wszystko zostało
dokładnie zagrabione i zamiecione, siadano do ostatniej postnej zieczerzy całą
rodziną. Nie dziwne więc, że dzieci końca postu doczekać się nie mogły.
Na Warmii poszczono od Środy Popielcowej do samej Wielkanocy. Jakichkolwiek
mięs i zwierzęcych tłuszczów przez cały Wielki Post próżno było szukać na
warmińskim stole.
Dokładnie nikt nie wiedział, w jakiej intencji, ale napewno zdrowia, mama
złożyła śluby, których dochowywała. Przez cały Wielki Post nawet mleka do ust
nie wzieła.




Temat: Robicie sobie jakieś ograniczenia w Wielkim Poście
Robicie sobie jakieś ograniczenia w Wielkim Poście
Ja do Wielkanocy nie będę jadła słodyczy, a mięso tylko w soboty i niedziele.
I mówię Wam, że gdy chcę zastosować jakąś dietę, to nie zawsze mi się udaje.
Natomiast zawsze udaje mi się dotrzymać swoich postanowień wielkopostnych lub
adwentowych. W ten sposób, liczę na to, zrzucę te 2-3 kilo, które mi przybyły
podczas karnawałowych szaleństw kulinarnych.



Temat: jechać na opinii
Po pierwsze wszystko co piszecie to swieta prawda, niestety.

Jakosc zywnosc w Polsce jest stasznie niska. Po pierwsze decyduja gusta
wiekszosci, po drugie - cena. U nas przytlaczajaca wiekszosc ludzie kieruje sie
cena. Moze z 10% woli wysoka jakosc. Dlatego mamy gorsza kawe, herbaciane
odpadki i czekolade z minimalna zawartoscia masla kakowego najnizszej jakosci.
Dobre duze pudelko czekoladek w Belgii kosztuje ok. 20 euro (80 zl). To jest
najwyzsza jakosc, warta swojej ceny. Ilu Polakow z malych miasteczek (tam
mieszka wiekszosc polskiego spoleczenstwa) kupi takie czekoladki choc trzy razy
w roku? (na Wielkanoc, Boze Narodzenie i jesze raz np. na prezent). Gdzie w
Polsce szukac jajek z zerem (czyli o smaku jajek), a nie z trojka, czyli z
kurzych obozow koncentracyjnych? O braku dobrych (co znaczy znacznie drozszych
niz mieso) ryb nie wspomne...



Temat: ~*~II Faza~*~
Wesołych Wesołych :)

Ja, w ramach przygotowań do świąt (dietetycznych przygotowań), w czwartek przeszłam do drugiej fazy. Osiągnęłam wagę poniżej 55, pozostałe 2-3 kg mogę chudnąć w F2. Zaczęłam od tego, że w czwartek na kolację zjadłam 2 pałki kurczaka (strasznie cienkie i mało mięsa ;/) zamiast piersi oraz kilka kulek winogronowych. Następnego dnia było pół jabłka, dzisiaj - 3 cząsteczki pomarańczy. Dania wielkanocne z reguły będą takie, jak nakasuje SB, czyli będę mogła jeść prawie wszystko. Nie zjem galartu teściowej (na szczęście średnio smakuje mi ten galart), zjem za to kawałek sernika, który właśnie pichci teść oraz kawałek białej kiełbasy. Drugiego ciasta raczej nie zjem (i myślę, że nie będę się musiała specjalnie bronić przed tym). Nie wiem, co będzie u mojej mamy - pewno zawijaski, ale z sałatką warzywną w środku, czyli zwykły majonez i marchewka, ale od jednego takiego zawijaska, zjedzonego 1 raz nic się nie stanie :) Nie mam zamiaru jakoś specjalnie świrować w związku z dietą, raczej tak jak powiedziała Ania- można spróbować wszystkiego, ale troszkę :) Idę dalej robić gulasz a la SB ;)




Temat: bialy barszcz na śniadanie w wielką niedziele ?
Ciekawe z tym sosem, tak samo jak z nazywaniem ziemniakow kartoflami . Tak
troche o zwyczajach Wielkanocnych; w sobote swieci sie jajka, ale kiedy mozna
zaczac jesc mieso? Po swieceniu? W niedziele przy swiatecznym sniadaniu? A
kiedy dzielicie sie jajkami? Przy sniadaniu w sobote po swieceniu, czy czekacie
na sniadanie w niedziele? Pytam z czystej ciekawosci, czy sa jakies istotne
roznice, chociaz przyznam sie bez bicia, ze mnie sie juz wszystko w tym roku
pozajaczkowalo.



Temat: mały terrorysta, czy to charakter?
Hehe, u nas ten okres przypadł na Wielkanoc akurat, którą ja, jako ta
matka-Polka-co-wszystkiemu-podoła postanowiłam urządzić u siebie w licznym
gronie rodziny. A Lidzia odkryła, że świat widziany z ramion mamy jest o wieeele
ciekawszy niż z leżaczka - no bo ile można gapić się w sufit w różnych
konfiguracjach?
Najpierw przekonałam się, ile rzeczy można robić jedną ręką, na drugiej
piastując dziecię
Potem kupiłam nosidło na brzuch i z Królewną w nosidle miksowałam jajka, piekłam
mięsa i kroiłam sałatki. Poza bojkotowaniem leżaczka Królewna bojkotowała wózek,
więc spacery również odbywały się w nosidle do chwili uzyskania od pediatry
zezwolenia na podniesienie oparcia w wózku. Broń Boże nie siedziała w tym
nosidle cały dzień - zwykle w sumie nie przekraczało to dwóch godzin
podzielonych na dziesięciominutowe oddcinki.




Temat: To jest strasznie frustrujące!
A o liczeniu biznesowym, to już chyba pisałem dawniej: kupię 5 kur, każd
zniesie rocznie 363 jaja (w Wielkanoc i Boże Narodzenie mają wolne ekstra),
każde jajko po 30 gr, to jest razem..., do tego wyklują się kurczęta i sprzeda
się je - każde po 10 zł, i jeszcze te kurczęta się sprzeda jak podrosną na
mięso - każde po 50 zł, a i stara kura czasami też pójdzie na targu jako
nioska - dajmy na to po 30 zł. To jest razem .... zł. I to jest czysty zysk! Bo
co toto zje? Worek pszenicy. Trochę trawy. I już. Wydam rocznie 50 zł. Zarobię
1000 zł. Na 5 kurach. A jakby tych kur było więcej! I tak kółko się nawija.
P.S. Codziennie trzeba też być na bieżąco w kursie dolara. Bo to wstyd, żeby
człowiek wykształcony nie wiedział, i nie poinformował w tej kwestii biednego
gościa, który raz jak zaczął czytać książkę to się zmęczył. A jak se raz po
namowach wielkich kupił książkę, żeby przeczytać - "Sensacje XX wieku"
Wołoszańskiego, to najpierw przyniósł do mnie do domu, żeby przeczytać i
powiedzieć mu czy to jest fajne i o czym to.




Temat: i jak przygotowania?
a u mnie jest +30 :(( sobota, 17 z minutami. zaraz przyjda znajomi, zrobilam
urozmaicona, lekka kolacje. nie chce sie jesc w takie goraco.
jutro bedzie rodzinne sniadanie, ale praktycznie juz od dzis sie swietuje, bo w
poniedzialek normalny dzien pracy:(.
zurek mi wyszedl fajnie, upieklam tez biala kielbase. pieczone miesa, sledzie,
rozne jaja, rozne sosy, chrzanik swoj - ale nie plakalam bardzo, bo tarlam
zamrozony:).
ciasta wyszly wszystkie ladnie. stolen, ktory upieklam jakis czas temu smakuje
mi bardzo. bogaty w skorke, orzechy i suszone owoce, zmiekl lezakujac. ciekawa
jestem tortu ormianskiego, wyglada ladnie. mazurki kolorowe, sernik wyglada
niezle - z marcepanem roztartym na kruchym spodzie posmarowanym dzemem
morelowym.

jak na ironie wlasnie zapanowala u nas kurzeca infekcja i wszystkie ptaki w
okolicy poszly pod noz. biedne nioski, tak sie staraly...zapowiadala sie
Wielkanoc bez jaj, ale tutaj dziwnie wszystko odbywa sie bez paniki. a moze po
prostu przyszedl zawczasu duzy transport z sasiednich prowincji...
jestem rozleniwiona po urlopie i prawde mowiac - wcale mi sie nie chce
swietowac, choc gotowanie poszlo sprawnie. w takie dni bardzo brak mi Mamy,
przegadalysmy wprawdzie godzine przez telefon, ale zal mi, ze nie sprobuje
mojego gotowania.



Temat: Ktoś wie jak odróżnić baraninę od jagnięciny?
Jagniecina i baranina lubi przyprawy (rozmaryn)i czosnek, ktory zreszta
wspaniale neutralizuje smak barana. Baranine podaje sie czesto alergikom, bo
jest to praktycznie jedyne mieso "wolnochodzace". Wiem, ze jagnieta rodza sie w
okolicach Wielkanocy, uboj na duza skale ma miejsce jesienia. Prawdziwa
jagniecina nigdy nie capi baranem. Mysle sobie, ze kupilas baranine....
pozdroweinia



Temat: Szynka-w czym peklować przed pieczeniem?
Szynka-w czym peklować przed pieczeniem?
Witam
Powiedzcie w czym namoczyć kawał surowej szynki przed upieczeniem jej?
Wiem że to się robi dużo wcześniej, ale jakbym zrobiła to dzisiaj to do jutra
mogłaby poleżeć.....
Podobno potem po upieczeniu mięso jest bardziej kruche i aromatyczne.
Dzięki
To pierwsza wielkanoc którą robię sama i mam sporo pytań




Temat: Jak zrobic dobry sos tatarski lub inny, który by
mila jestes:) ciesze sie, ze cos sie moze przydac, tyle przeciez tego mam w
glowie i na kartkach, niech wiec idzie w swiat - dla podtrzymania dobrych
tradycji:).
a co do sosow, przypomne, ze doskonaly jest chrzan zmieszany z dzemem z czarnej
porzeczki, albo z borowkami - to na Wielkanoc tez przeciez pasuje, do mies np..



Temat: zachciało mi się ... świąt
Z wyliczonych przez Ciebie osób wyszło zaledwie 8, taką ilość da się jeszcze
ogarnąć.
- Jeśli krucho u Ciebie z czasem, zacznij od potraw, które można przygotować
dużo wcześniej, bo szlachetnieją z czasem, np. bigos, a także pieczone mięso,
które najspokojniej przechowasz w zamrażalniku.
- Bliżej świąt upiecz coś, co też wytrzyma 2-3 dni (o ile rodzina nie zje
wcześniej). Żurek (o ile pochodzisz z terenów, gdzie żur wielkanocny jest
obowiązkowy) możesz zrobić w sobotę, zresztą na tym polega jego magiczne
znaczenie, że gotuje się go na wędlinach ze święconego.
- Na ostatnią chwilę zostaw to, co musi być ekstremalnie świeże - sałatki,
wędliny itd.
Mam też wrażenie, że jak szepniesz mamie i teściowej, to też przyniosą jakieś
własne smakołyki. I nie daj się!




Temat: ludzie
Rozsądniejszą wersję aplikuję sobie każdej wiosny, kiedy tylko pojawią się
nowalijki. Znacznie ograniczam mięso, słodycze, pieczywo, kluski, itd. i przez
3 tygodnie (góra 4) zjadam więcej warzyw, owoców, ryb, piję mnóstwo wody.
Oczywiście, bez szaleństw - jeśli przyjdzie mi ochota na risotto albo makaron,
zjadam. Chodzi o to, żeby dać organizmowi odpocząć po ciężkiej kuchni zimowej i
po Wielkanocnym obżarstwie. I bezboleśnie wpakować się w lżejsze ciuchy ;-)



Temat: Kuchnia i płyta (elektryczne) do zabudowy Gorenje
Od grudnia mam taką płytę oraz piekarnik i jestem zadowolona. Być może jest to
za krótki okres czasu aby powiedzieć coś więcej, ale ja często i dużo gotuję,
więc płyta została dokładnie przetestowana ;) Dla mnie bardzo przydatną funkcją
jest timer – ustawiam czas gotowania kilku potraw i nie muszę cały czas stać w
kuchni by pilnować żeby np.: ziemniaki się nie rozgotowały. Wiem że niektórzy
użytkownicy płyt narzekają na to, że nie da się na płytach elektrycznych mocno
przysmażyć np.: mięsa, u mnie nie ma z tym problemu nastawiam płytę na max.9
rozgrzewam tłuszcz i befsztyki pięknie się przyrumieniają tak jak na ogniu.
Piekarnik też jest fajny, szczególnie kiedy „przesiada się” z piekarnika
gazowego na elektryczny, a u mnie tak było ;) od grudnia ani razu nie
przypaliłam ciasta, a przed Wielkanocą piekłam po kilka ciast jednocześnie i
było o.k. Ogólnie jestem zadowolona z tego sprzętu, nie wiem jak będzie przy
dalszym użytkowaniu za jakieś 3-4 lata, może wypowie się ktoś jeszcze, kto ma
większy staż z Gorenje ;)
Pozdrawiam.




Temat: Świętowanie :)
Świateczne śniadanie u mnie w domu to: święconka (jajka, chleb, kiełbasa, sól,
pieprz, chrzan, czasami ciasto drożdżowe) + barszcz i biała kiełbasa + rosół
podawany z jajkami. Pieczone mięso podawane na zimno + coś w galarecie.
Innych, tradycyjnie kojarzonych z Wielkanocą potraw u mnie się nie przyrządza -
mazurek był raz ze 13 lat temu, ale tylko dlatego, że go zrobiłam. Ciasto
drożdżowe we wszelkich odmianach, makowce i serniki są już przypisane do Bożego
Narodzenia. Poza tym ciasta piecze się w zależności od tego na co mamy ochotę i
czego dawno nie jedliśmy (z wyjątkiem szarlotki babci, która jest obowiązkowym
repertuarem ciastowym).
Od 2 lat na święta sama piekę chleb... być może jest to już tradycja :)
Niedzielne śniadanie jemy w gronie domowników, a na obiad zjeżdża reszta
najbliższej rodziny.

Tradycyjnie w trakcie przygotowań moja babcia mówi, że to ostatni raz i już
nigdy więcej stania przy kuchni przez 2 dni ;)

P.S. No dobra, było na temat, teraz czekam na opowieści innych!
P.S.1 Adrian Twój wpis też nie wniósł zbyt wiele do tematu :P




Temat: jak tam przygotowania
Moje okna też czekaja na pana męża. Miał myć dziś ale coś kręcił, że zmęczył
się w pracy ;))) W każdym razie okna to męska sprawa.
U mnie na Wielkanocnym stole jajka faszerowane, galareta z nóżek i mięsa
wszystkie pieczone w domu, żadnych kupnych wędlin i kaczuszka nadziewana.
Od kilku dni jest piękne słońce i chyba to naprawdę już wiosna :))))




Temat: ś
Święta Wielkanocne wg Pięciu Przemian
przepraszam ,ale wysłalo się samo ,nie wiem jak to zmienić?
A chodzi mi ,żeby zamieszczać fajne przepisy na te drugie święta,mi się marzy
jakaś baba, mazurek ,sernik,coś z jajkami,jakieś sałatki, fajne danie główne -
ja jestem zdecydowanie za wegetariańskim daniem,ale inni pewnie będą woleli
coś z mięsa ,z ryb



Temat: Ogień w Bidzie
No coż nie pierwszy raz dzieje sie to w tej Bidzie. Sam byłem świadkiem jak tóż
po świętach wielkanocnych nie spłonął dach, ledwie ugasili i dobrze że nie było
ludzi, wszystko potoczyło się błyskawicznie. No i tym razem niestety pożar.
Powinni wcześniej beknąć za tą całą gównianą konstrukcję rusztu na mięso -
fajnie wygląda ale cholernie niebezpieczne.



Temat: GOLONKA-jaka i która
Peklowanie nie jest takie straszne. Przynajmniej raz w roku na święta pekluję
schab - około 10 dni/ wącham codziennie/z kolendrą i innymi dodatkami. Potem
krótko gotuję . Jest pycha i dietetyczny. Ostatnio nie dodaję saletry - mięso
traci kolor ale jest napewno zdrowsze. Około Wielkanocy pekluję szynkę cielęcą.
Podobnie ale bez kolendry. A potem piekę. Dawniej peklowałam ozór wołowy - był
pyszny. Z golonką nie mam praktyki/ten tłuszczyk!/ ale pamiętam smak słoniny
peklowanej , mięciutkiej- tylko wspomnienia!



Temat: W piątek zabaw hucznych nie urządzać
Ciekawa jestem, jakie przykazanie kościelne zakazuje brania udziału w zabawach
w czasie zakazanym ....

Aktualne brzmienie przykazań kościelnych ( skopiowane z OPOKI ):
1/W niedziele i w inne nakazane dni świąteczne wierni są zobowiązani
uczestniczyć we Mszy świętej i powstrzymywać się od prac służebnych.
2/Każdy wierny jest zobowiązany przynajmniej raz w roku spowiadać się ze swych
grzechów.
Każdy wierny jest zobowiązany przynajmniej raz w roku, na Wielkanoc, przyjąć
Komunię Świętą.
3/W dni pokuty wyznaczone przez Kościół wierni są zobowiązani powstrzymywać się
4/od spożywania mięsa i zachować post.
5/Wierni są zobowiązani dbać o potrzeby Kościoła.



Temat: pierwszy tydzien
Bedzie dobrze zjedz duzo kiszonej kapusty i pozbądz sie cukru -haha.A mnie do
Montiego namowiła moja teściowa i to dzięki niej zaczęłam stosować
montignaca.jest mi pod tym względem łatwiej,bo razem sie trzymamy,mamy podobny
sukces wagowy no i np.święta nie były koszmarem ponieważ połowa dań była
robiona pod nas,zresztą rybki to samo dobro.Ja zrobiłam pierogi z mąki z pp,w
dni mięsne była np.kaczka na obiad,następnego dnia drob my z
kalafiorkiem,reszta rodziny z ziemniakami,a sałatki zrobione tak ze wszystkim
smakowało,a nie wiedzieli,ze to w stylu monti.Jesli chodzi o sałatki wazywne to
dla siebie robiłyśmy z majonezem sojowym i takie tam rozne sposoby.Święta nie
były przez to smutne i głodne,a my jedząc chudłyśmy.Teraz przed nami następne
wyzwanie-Wielkanoc,ale tez damy rade,a potem to juz z gorki,wszystko sprawdzone
bedziemy tak robić juz zawsze.Pozdrawiam Was,widze ze sie troche ruszyło i
cieszę sie.




Temat: BEZSENNOŚĆ wiosenna poniekąd
Brzuch mój widzę ogromny... wielkie powietrzne przestrzenie

Wielkanoc gastropaty
/Gałczyński/

Jajek nie można,
szynki nie można,
takoż nie można
szaszłyka z rożna.

Indyk - katafalk,
kura - agonia,
piwo - gaffa,
morderstwo - koniak.

Mięso cielęce
ani pół deka,
chrzanik - noc w męce,
chyba do lekarstw.

Sosy - satyra,
kabul - testament,
zupy - cholera,
zamęt i lament.

Kawa - dyspepsja,
wizje niedobre,
rum - epilepsja,
cygaro - obłęd.

Ani fistaszków,
ani pistacji,
wszystko prowadzi
do prostracji.

Torciki - zgaga,
mazurki - zgaga,
mazurek szkodzi,
tort nie pomaga.
Pytam lekarza:-Co?
A na to lekarz:-Gdybyś był bladszy,
niech pan spokojnie w niebo popatrzy.




Temat: Dzisiajki 26
Spacer bardzo krotki z powodu zimnego,przenikliwego wiatru. Pusto,wszyscy
siedza w domach. Za chwile przyjdzie znajoma i zrobimy fondue. Kawalki miesa
nabija sie na widelki i smazy w rozgrzanym oleju w specjalnym tygielku. Kazdy
obsluguje sie sam, tygielek stoi na stole a w miedzyczasie podjadamy rozne
rodzaje salatek.Do tego rozne rodzaje sosow na zimno.
Mozna to robic w specjalnych patelenkach stawianych na elektrycznym blacie.

To tradycyjny tutaj sposob przyjmowania gosci w pierwszy dzien Wielkanocy.




Temat: Królik
Nie wiem jaki to sos, ale ja też na Wielkanoc robię królika. Robi sie łatwo, a
smak w sam raz na wiosnę- delikatne mięso(na dodatek pasuje ćwikła, którą mozna
zrobic wcześniej). Mozesz zrobić klasyke w postaci sosu musztardowo-
śmietanowego lub w sosie śmietanowym z przyprawami(ja mam taką mieszankę firmy
Dar Natury, wspaniała kompozycja).



Temat: Hej plażowiczki1
Całuski przede wszystkim:)****** Pamietam jak to sie zaczeło. Napisałam chyba w
piatek i rano w sobote jak tylko otworzyłam oczy popędziłam do komputera a tu
nic. nawet nie wiesz jaka byłam szcześliwa, że ktoś sie do mnie odezwał. A to
byłaś TY, tak wtedy powaznie zabrzmaił ten pościk, że aż sie wystraszyłam. A
potem ....aż dech mi zapierało. Spotkałam tu tyle fajnych kobitek, że czasem aż
sie nie chce wierzyc.Nie gniewaj sie, ale jak sie dłużej nie odzywasz albo
widze Twoje smuteczki to sie martwie co sie dzieje. Będzie dobrze:))
Dobry masz pomysł. Ja też pociagnę do świąt na I fazie. Boję się bo w Wielkanoc
ide na wesele. Alkoholu moge sobie odmówić,(zgłoszę sie na ochotnika jako
kierowca i po bólu) no chyba,że będzie winko to może sobie pozwolę ale co
zjedzeniem? Mam nadzieje, że będą jakies chude miesa i surówki to sie przeżyje,
a może jakaś rybka? Zobaczymy. Potem można takk jak mówisz równiutkie dwa,
przepisowe w fazie I i już. Jatez sie zważe dopiero w poniedziałek< Z tych
samych powodów jestem baaardzo ociężała. No to jesteśmy umówione;)))
Słodkich snów Słoneczko:D




Temat: Czy prawa człowieka istnieją?
Prawa ZWIERZĄT !!
Dopóty nie będzie praw człowieka dopóki nie będa przestrzegane prawa zwierząt.
Jeśłi nauczycie sie szanowac życie zwierząt to szacunek do życia ludzi
przyjdzie sam.
Warunek... przestańcie zjadać ciała zwierząt. Robicie to na Wielkanoc i Boże
Narodzenie. Robicie to przy każdej okazji. Cieszycie sie smakiem mięsa
zabijanych istnień. Dokąd nie przestaniecie zabijac zwierząt (wy ludzie) dotąd
nie macie prawa szukać praw człowieka.



Temat: kulinarne KATASTROFY!!! -nasze wpadki
Moja mama kiedyś też 'zabłysła" talentem kulinarnym.
Było to jakieś 10 lat temu, kiedy mikrofalówki by ly rarytasem, a takowy
dostaliśmy w prezencie. Więc były to początki użytkowania.
No i moja "mądra" mama chciała coś przygotować dla gości, a że był drugi
dzień Świąt Wielkanocnych, nie chciała stać nad garami. W lodówce stały
sprawione zeberka, więc postanowiła je zrobić własnie w mikrofalówce...
Jakiez było jej zdziwienie, kiedy po godzinie pieczenia wyciągła...wysuszone
gnaty z żeberek Mięso po prostu nie było przykryte ani podlane woda, więc
wyschło na wiór.
Dobrze, że chociaż pies miał uczte...




Temat: Jedzenie na kartki, talony...
Mam taką kartke z 1989 roku z sierpnia.Wtedy juz chyba ruszyła wolna sprzedaz
bo mię została.Jak policzyłam to 2,5 kg mięcha było co przy 4-osobowej rodzinie
dawało całkiem pokaźna kupę mięsa,teraz tyle nie przejadamy.I pamiętam jak
przed jakąś Wielkanocą sprzedawczyni wspaniałomyślnie dała mi caaaałą szynke na
wołowe z kościa,jaka to uciecha była i jak się chwaliłam że mi się udało.A
kasze i mąki (bo chyba z kartek to było?)to mi cały nagronadzony a obowiązkowo
wykupywany zapas mole zeżarły.Fruwało to paskudztwo jeszcze długo po wyrzuceniu
zapasów.



Temat: Najbardziej przereklamowany produkt
- Suszarko-lokówko-prostownico-szczotka: po pierwszym użyciu wszystkie końcówki
wyrzuciłam do szafki, mam zwykłą, niestety słabą, suszarkę
- bardzo duża i skomplikowana elektryczna maszynka do mielenia: używana 2 razy
do roku: jak na Wielkanoc trzeba zmielić ser do sernika, i na Boże Narodzenie,
kiedy mieli się mięso na pasztet i mak do makowca
- wszelkie kremy antycellulitisowe i ujędrniające biust: po mniej więcej dwóch
użyciach i tak trafiają do szafki w łazience - vide suszarko-kombajn



Temat: Jemy" karpia" a moze " goloneczke w piwie "?
Dla mnie to nie jest nic innego niz tradycja. W meksyku na przyklad podczas
" wigili " jada sie glownie potrawy miesne a w szczegolnosci " tamales " sa to
takie placki kukurydziane nadziwane mieskiem, lub serem i gotowane na parze.
Natomiast na Wielkanoc wlasnie spozywa sie potrawy jarskie :) a wiec wniosek
co kraj to obyczaj.



Temat: Boze Narodzenie ...
Boze Narodzenie ...
Czas refleksji nad istota zbawienia .Swieta cieple rodzinne.Wtorek dzien strojenia choinki oczywiscie naturalnej i urzadzania pod nia malego zlobka.
Zapach z kuchni pieczonych sernikow i tortu owocowego .Pozniej rozejdzie sie po domu zapach smazonych i pieczonych mies.Lodowka pelna
poledwicy , baleronu , kielbas.Barek obficie zaopatrzony w trzy rodzaje koniaku .Zadnych hamskich trunkow w rodzju piwa.Beda jeszcze do wyboru najlepsze
kalifornijskie wina .Dla kobiet kilka rodzajow likierow .W wigilie bedzie tradycyjnie ryba w tym roku sandacz i do tego barszcz z uszkami grzybowymi.
Zasiadzie przy stole cala rodzina wymienimy sie prezentami i pozno wieczorem pojdziemy na Pasterke.
Jakie to szczescie miec rodzine i nie byc rumerem czlowiek odczuwa dopiero w Swieta B.N i Wielkanocy.
Pogodnych Swiat Bozego Narodzenia zyczy Wam Bruno.



Temat: Takie zimne oczy...
Kasiu , to przecież nic takiego, nie?
Zdarza sie , a i ja mam w rodzinie takich co to wcale ryby nie zjedzą...
Ale święta jako święta przecież lubisz i to nie jedynie dlatego, że to niby
czas nicnierobienia...jak raz to tego robienia jest nieco nawet więcej, a
tytlko chwila bardziej uroczystego wytchnienia...
A w Wielkanoc jaja lubisz?
A chrzan i wędliny, mięsa...
serio pytam choć z tymi jajami trochę brzmi jakby nieserio...
trudny



Temat: i co z ta KUTIA?
Ależ Kocico!
... mak się uciera w makutrze! Kto to widzial żeby mak przepuszczać przez
maszynkę do mięsa! No jeśli juz musi byc maszynka to najwyżej taka specjalna do
tarcia maku - jak sie komus nie chce siedzieć godzinę z michą między nogami i
kręcić kręcic bez końca kulistą pałką, oddając się całkowicie i bez reszty
dywagacjom na temat wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą!
Andrzej



Temat: przepis na jajka faszerowane
mój przepis -żelazny _ na Wielkanoc ,z ugotowanych jajek przekrojonych na
połówki wyjąć żółtka posiekać szynkę najlepiej coś drobiowego ,polędwicę
drobiową +starty żółty ser to wszystko miksuję w blenderze + majonez do
odpowiedniej gęstośći ,ma być dość twarde aby się trzymało jajka .
Ważne jest nadziewanie połówek -jeśli to ma być na jutro to zostawiam połówki
na tacy lub misce metal. przykrytej szczelnie folią aluminiową ,farsz róenież
tak aby nie obsechł .nadziewam przed podaniem a ponieważ jest tego więcej niż
było żółtka to robię kopułkę łyzeczką na wierzchu ,trzy fale brzegiem łyżeczki
posypuję odrobina zielonego ,kawałek czewonej papryki konserw .dla koloru
Waznym dodatkiem jest sos do jajek -coś ala tatarski czyli drobno posiekane
konserwowe składniki pieczarki ogórki papryka ,kukurydza i groszek p/p majonez
+jogurt lub kwaśna śmietana + doprawic i podawać w sosjerce .
Każdy nakłada polewa sosem który jest również dobry do pasztetu i mięsa
pieczonego lub szynki .




Strona 1 z 3 • Zostało znalezionych 183 wyników • 1, 2, 3
Szablon by Sliffka